Spraw, by Twój dom był modelem następnego sezonu!
Dom otwarty na słońce

Tekst i zdjęcia Andrzej T. Papliński
Współpraca Agnieszka Czachowska, Katarzyna Zielonko-Jung, Piotr Kuczia, Robert Wiktor
Zastanawiasz się na pewno, czy twój dom sprosta trudnym wyzwaniom XXI wieku. Przyszłość stoi pod znakiem coraz wyższych kosztów energii (tylko w ostatnim roku ceny prądu w Europie wzrosły o 15%) i rygorów ochrony przyrody. Tempo zmian jest ogromne, wręcz zaskakujące jak kryzys finansowy i gospodarczy, który uderza w świat po okresie wielkiej prosperity. Jesteśmy w czasie przejściowym – bez wiarygodnego scenariusza, co będzie dalej. Jedno jest pewne – powoli kończy się okres niebywałego w historii Ziemi rabunku przyrody: paliw kopalnych, surowców, zajmowania wciąż nowych terenów pod działalność człowieka i zatruwania powietrza. Ziemia zareagowała gorączką, efektem cieplarnianym, a to dopiero wstęp do kolejnych objawów poważnej choroby, jaka trapi nasz przeciążony glob. Zamiast straszyć, przygotujmy się na czasy gorsze – a zarazem lepsze. Gorsze, bo rosnące ceny energii i koszty ochrony przyrody uczynią dom dobrem trudnym w utrzymaniu. – Trzeba mieć świadomość – alarmuje ekspert do spraw energetyki prof. Krzysztof Żmijewski, przewodniczący Społecznej Rady Konsultacyjnej Energetyki, że w ciągu najbliższych lat sytuacja energetyczna Polski zmieni się w sposób dramatyczny. W 2009 roku ceny prądu dla indywidualnych odbiorców wzrosną o 25%. Takie kontrakty już zostały zawarte. Z kolei w 2013 roku czeka nas pełna odpłatność za CO2 – koszty zanieczyszczania środowiska przez energetykę obciążą odbiorców, a więc ceny znów pójdą w górę. Dlaczego idą lepsze czasy? Bo wreszcie nakierowane na ochronę przyrody. Kto postawi na ekologię – wygra. Jeszcze nie jest za późno, by ułożyć nasze życie w zgodzie ze środowiskiem naturalnym, choć zmiana będzie kosztowna. Oblicza się, że wprowadzenie w Polsce programu „3 x 20” (do 2020 roku: poprawienie efektywności energetycznej o 20%, zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych o 20%, wzrost udziału źródeł odnawialnych w bilansie energii pierwotnej o 20%) będzie nas kosztowało 100 mld zł. Kto za to zapłaci? Pani, pan, społeczeństwo...
W kategoriach ekologicznych krytycznie spojrzymy
na domy tradycyjne – nie czerpią ciepła ze słońca,
nie izolują się od chłodu północy.

Współczesna architektura ekologiczna – przykład z Niemiec. Część południowa z przeszkleniami, elewacja z wykorzystaniem drewna

Ekologia jest trendy!
Zatem dużym kosztem, pod presją czasu, ale ku lepszemu! Te zmiany już widać. Prezydent elekt Barack Obama deklaruje miliardowe fundusze na zwiększenie wykorzystania odnawialnych źródeł energii. 70% inwestycji w produkcję energii elektrycznej w Ameryce Południowej i 40% w Azji to inwestycje w sektor energii odnawialnej. Bogate kraje Europy przeznaczają specjalne fundusze na wspieranie budownictwa ekologicznego – już wiadomo, że wcześniej czy później te nakłady zwracają się. Unia Europejska dofinansowuje projekty ekologiczne w wielu krajach. W Niemczech banki chętniej udzielają kredytów klientom kupującym domy ekologiczne (rozumiane najczęściej jako energooszczędne czy nawet pasywne). Badania wykazały, że domami ekologicznymi interesuje się najbardziej rozwojowa część społeczeństwa – młode rodziny troszczące się o swoje kariery, ale też zdrowie i ochronę przyrody. Ta grupa tworzy w Niemczech 30% rynku!W 2006 roku rząd Wielkiej Brytanii opracował certyfikat ekologiczny dla domów przyjaznych środowisku. Najwyżej, sześcioma punktami, oceniany jest dom klasyfikowany jako zero-carbon, czyli o zerowej emisji dwutlenku węgla, pozyskujący energię tylko ze źródeł odnawialnych. Realizowane są plany tworzenia ekologicznych miast! Co przyciąga Brytyjczyków do ekologii? Ulgi podatkowe, które otrzymują właściciele domu z certyfikatem. A cel, jaki stawia sobie rząd, to przekonać obywateli, że w ekologię warto inwestować. Ekologia stała się trendy. W Stanach Zjednoczonych już 200 tys. ludzi mieszka poza siecią. Domy off-grid są autonomiczne – niepodłączone do linii przesyłowej, wodociągów czy nitki gazu; całkowicie samodzielne, produkujące energię ze źródeł odnawialnych. Zjawisko off-grid napędza z jednej strony moda na przyrodę, oszczędzanie pieniędzy, z drugiej – lęk przed kryzysem energetycznym. Ekologia jest też biznesem. Wielcy producenci prześcigają się w inwestycjach proekologicznych. Etykieta oszczędzania środowiska przyciąga klientów. Liczy się prestiż – coraz trudnej odnieść sukces komercyjny bez manifestowania dbałości o przyrodę. Przykład? Firma Bayer, która buduje supernowoczesny energooszczędny dom modelowy. Gdzie? W Indiach. Daleko, ale chwali się nim także w Polsce. Dr Achim Ilzhöfer nadzorujący program klimatyczny firmy tłumaczy na konferencji: – Koszty budynków energooszczędnych są wyższe, tu nie ma żadnego zysku na etapie budowy. Ale to jest przyszłość – technologie będą się stawały coraz tańsze, ceny energii rosły – w efekcie budownictwo ekologiczne szybko stanie się opłacalne i popularne.
A Ty pomóż sobie sam...
Wróćmy z Dalekiego Wschodu do Polski. Planujesz budowę domu, już mieszkasz? Przed Tobą ekologiczne wyzwanie. Czy poradzisz sobie ze wzrostem cen energii? Czy ochronisz przyrodę wokół siebie, jeśli takie zadanie stanie się prawem? I wreszcie – na czyją pomoc możesz liczyć? W tym miejscu trzeba przypomnieć zasadę pomocniczości, wedle której zorganizowane jest życie publiczne, a także Unia Europejska. Prawo to mówi, że jeśli coś funkcjonuje samodzielnie, instancja na wyższym szczeblu nie miesza się. Gmina nie zakłóca funkcjonowania rodziny, województwo nie interweniuje w zadania gminy, państwo nie ogranicza samodzielności województw. Unia nie zajmuje się problemami, które może rozwiązać bez niczyjej pomocy każde z państw. I odwrotnie – państwo wspiera te grupy, które nie są w stanie same realizować zadań. Prof. Krzysztof Żmijewski ocenia, że w Polsce w dziedzinie ekologii zasada pomocniczości nie działa. – Rząd podpisał pakiet „3 x 20” i dalej nie robi nic! Wychodzi z założenia, że to problem rynku, materiałów budowlanych, rozwiązań technologicznych. To nieprawda! Państwo musi tworzyć warunki, by ekologia zaczęła się opłacać. Wyzwania mamy duże. W domowych kotłach i piecach spala się każdego roku 12 mln ton węgla! Mamy ambitne plany czerpania energii ze słońca i z wiatru, a zadymiamy nasze miasta i trujemy się jak za czasów, kiedy po ulicach jeździły dorożki... Do czego namawiamy? Nie czekaj na pomoc państwa! Inwestuj w ekologię z myślą o własnej przyszłości! Będziesz przygotowany na trudne czasy drogiej energii. Swoim domem i stylem życia będziesz ratował przyrodę, a nie ją wykorzystywał i niszczył. Pierwsze wyzwanie? Projekt Twojego domu. Przyszedł czas na zmianę spojrzenia! W kategoriach ekologicznych większość domów, które budujemy, to... modele z poprzedniego sezonu. Przeczytaj nasze Wademekum – zobacz, jak prostymi środkami czerpać energię z przyrody i chronić świat wokół nas. Spraw, by Twój dom był hitem następnego sezonu!

Inwestuj w ekologię z myślą o własnej przyszłości. Będziesz przygotowany na trudne czasy drogiej energii.
Projekt ekologiczny – ABC możliwości!
Aaa... działka!
Od niej wszystko się zaczyna. Dosłownie – najpierw znajdź miejsce, później wybierz dom! Zaprojektowany i ustawiony tak, by maksymalnie czerpać światło i ciepło od słońca, a chronić się od chłodu północy. Idealna działka jest płaska lub lekko pochylona w kierunku południowym. Teren może być zalesiony, ale od południa i zachodu domu potrzebna jest wolna przestrzeń. Im gorsze położenie działki, im bardziej jej usytuowanie względem stron świata odbiega od ideału, tym trudniejsze zadanie dla architekta, który chce zrealizować podstawową cechę domu ekologicznego – otwarcie na słońce.
Buforowe strefy domu
Ważnym dodatkiem do domu powinny być strefy przejściowe: przedsionek, weranda, ogród zimowy. Takie przeszklone pomieszczenia są zimą magazynem ciepła.
Ciepło od słońca – nie gorąco!
W naszym klimacie bywa albo za ciepło, albo za zimno. Otwarcie na słońce skończy się dokuczliwym przegrzaniem pomieszczeń, jeśli nie zachowamy podstawowej zasady – od południa powinny być tylko duże pomieszczenia! Mała sypialnia po tej stronie będzie duszna, podobnie pokój do pracy – w dni słoneczne nie da się w nim pracować. Przy okazji pamiętajmy, że wewnętrzna ściana pomieszczeń od południa może być buforem ciepła. Gromadzi je w ciągu dnia. Będzie przyjemnie promieniowała ciepłem, gdy na dworze będzie już zimno.
Chłodna północ domu
Cieplej od południa i zachodu, chłodniej od północy i wschodu – ile to oszczędności na ogrzewaniu. Część północna domu powinna mieć wymiar techniczny – należy tam lokalizować pomieszczenia techniczne i pomocnicze, także kuchnię, gdzie temperaturę będzie podnosić gotowanie i praca AGD.
Grzejniki a sprawa słońca
Ogrzewanie podłogowe jako niskotemperaturowe daje możliwość wykorzystania pompy ciepła, kotła kondensacyjnego, ewentualnie kolektorów słonecznych do efektywnego ogrzewania domu. Takie rozwiązanie (może to być także inne ogrzewanie płaszczyznowe – ścienne) wydaje się racjonalne w domu ekologicznym, w którym obowiązkowo jest kolektor słoneczny. Zatem niekoniecznie grzejniki i konwencjonalne ogrzewanie...
Kanalizacja – odzysk wody szarej i deszczowej
Woda w Polsce wciąż jest za tania, by ludzie inwestowali w jej oszczędzanie, ale my myślimy o niedalekiej przyszłości, gdy zacznie jej brakować. Statystyczne czteroosobowe gospodarstwo domowe zużywa nawet 600 l wody na dobę. Można zmniejszyć to o połowę, między innymi stosując wodooszczędną armaturę. Zadaniem projektowym jest wykorzystanie wody deszczowej do spłukiwania ustępów i podlewania ogrodu oraz odzysk szarej wody (z mycia i kąpieli) do spłukiwania i podlewania. Jeśli nie ma kanalizacji lokalnej, obowiązkowo szukamy miejsca na przydomową oczyszczalnię.
Elewacja północna domu – jak najmniej okien.

Do każdego projektu pasuje jedna decyzja proekologiczna – ocieplać...

Zadaszony taras zacienia zbyt radykalnie. Lepsza jest markiza...

lub techniczny balkonik, który zimą nie blokuje nisko świecącego słońca

Kolektory słoneczne na dachy!
Do powierzchni dachu domu na naszej szerokości geograficznej dociera więcej energii słonecznej, niż potrzeba przeciętnej rodzinie na ogrzanie wody. Zatem opłacalność korzystania z kolektorów to nie kwestia braku słońca przez sporą część roku, ale wydajności technologii! Standardem dla domu ekologicznego są kolektory cieczowe na dachu połączone ze zbiornikiem magazynującym ciepłą wodę, powiązane z systemem grzewczym. Technika sprzyja inwestorom – urządzenia są coraz doskonalsze, a wspiera je automatyka. Dalsza przyszłość to opłacalność baterii fotowoltaicznych.
Bryła domu – sprawdź, czy Twój dom kształtuje się ekologicznie. Im więcej odpowiedzi TAK, tym jesteś bliżej przyrody!
1. Czy kształt domu otwiera elewacje i okna na ciepło słoneczne?
TAK NIE
2. Czy na połaci dachu będzie można zainstalować kolektor słoneczny?
TAK NIE
3. Czy zaplanowano przesłony zacieniające okna latem?
TAK NIE
4. Czy na północnej stronie domu jest najmniej okien?
TAK NIE
5. Czy w domu są strefy – zimniejsza i cieplejsza?
TAK NIE
6. Czy jest ogród zimowy albo inna strefa buforowa?
TAK NIE
7. Czy taras nie blokuje dopływu promieni słońca do domu?
TAK NIE
8. Czy choć na części połaci są zielone dachy?
TAK NIE
Zadanie projektanta?
Przewidzieć miejsca na kolektor i instalację – zaprojektować system.
Krótki kurs optymalizacji instalacji
Skupianie łazienek, kuchni i pomieszczeń technicznych w jednym miejscu domu, przy jednym pionie, to pomysł zapomniany, a godny przypomnienia i zastosowania. Cel to jak najkrótsze drogi instalacji wodnej, grzewczej i kanalizacji, a dzięki temu mniejsze straty ciepła i niższe koszty budowy. Dodatkowy punkt dla ekologii to dobrze zaizolowane przewody grzewcze – i te w kotłowni, i te pod podłogą – by ograniczać straty przesyłowe.
Kształt domu – pod wpływem słońca
Typowe zadanie na oszczędzanie to minimalizacja stosunku powierzchni przegród zewnętrznych domu do jego kubatury – im więcej ścian zewnętrznych, tym więcej strat ciepła i więcej możliwych mostków cieplnych. W aspekcie ekologicznym dom powinien jak kwiat kierować się w stronę słońca. Chodzi o wystawienie jak największej powierzchni elewacji na stronę południową i minimalizowanie elewacji od północy. Jaka reguła pozostaje niezmieniona? Ekologiczny dom jest w sam raz – nie jest większy, niż wymagają tego racjonalne potrzeby rodziny. Najlepiej mały, czyli tańszy w budowie i utrzymaniu. Teza, że można zbudować duży dom i dobrze go ocieplić, może zawieść za kilka lat, gdy energia stanie się dobrem luksusowym.

Liczba kondygnacji bez komplikacji
Który z domów o tej samej powierzchni potrzebuje więcej energii – parterowy czy piętrowy? Aż o 17% więcej energii zużyje rozłożysty dom parterowy, bo ciepło ucieka w nim przez dach. Domy z pełnym piętrem są bardziej odporne na przegrzewanie (mają izolowany strop i nie mają okien dachowych). W domach z poddaszem użytkowym trzeba ułożyć grubą izolację poddasza oraz sensownie usytuować okna dachowe – jeśli nie chcemy korzystać z energochłonnych klimatyzatorów. Prostym, ale skutecznym sposobem pozbywania się nadmiaru ciepła jest wietrzenie poddasza. Można na przykład zaprojektować okno połaciowe w korytarzu na piętrze, by wietrzyć dom bez konieczności otwierania okien w pokojach. Przeciąg bez zakłócania życia domowników i narażania ich na przeziębienie.
Materiały ekologiczne, czyli... dobrze poinformowane
Bardzo trudno uzyskać dane na temat tego, ile emisji CO2 i SO2 wiąże się z produkcją i rozkładem danego materiału budowlanego. Metoda jest już znana – ekologiczna ocena cyklu życia (LCA – Life Cycle Assessment). Problem w tym, że mało produktów ma zbadane owo LCA. Dobra wiadomość jest taka, że informacji ekologicznych o produktach przybywa. Producenci promują tak opisane produkty. Przykład – producent materiałów izolacyjnych Isover. Na zlecenie tej firmy Zakład Ochrony Środowiska Instytutu Techniki Budowlanej obliczył, że w fabryce w Gliwicach przy produkcji 1 tony wełny szklanej wytwarza się niewiele ponad 2 tony CO2. Taka ilość wełny po ułożeniu na budynku jako izolacja może się przyczynić do zaoszczędzenia 76 ton CO2. Zyski są wielokrotnie większe niż straty dla środowiska spowodowane produkcją.

Domy jak kwiaty – powinny otwierać się na słońce.
Materiały odnawialne są najlepsze
Drewno się obroni. To jedyny materiał budowlany, który charakteryzuje się ujemną emisją CO2 – to znaczy emisja CO2 powstającego w całym procesie produkcji materiału budowlanego (tartak, transport) jest mniejsza niż przetworzenie CO2 w fazie wzrostu drzewa. Na zarzut, że aby pozyskać deski, trzeba wyciąć las, można odpowiedzieć, że las jest dziś dobrem nie tylko przyrodniczym, ale też przemysłowym – pozyskujemy i sadzimy wciąż na nowo (tak jak na przykład w Finlandii). Dla dobra przyrody warto wybierać materiały naturalne – elewacje z desek, podmurówki z kamienia, pokrycia dachu ze strzechy. Można przypuszczać, że będzie się rozwijał rynek materiałów z recyklingu, na przykład obrót użytych już raz cegieł, dachówek, pokruszonego betonu. Czekamy na super ofertę: „Najlepsze okna plastikowe z recyklingu”.

Mostki cieplne
Słabe miejsca w skorupie budynku są jak myszy w spichlerzu – trud oszczędzania energii, wyposażania domu w nowoczesne urządzenia i armaturę pójdzie na marne, jeśli ciepło będzie uciekać przezmostki cieplne z powodu błędów projektowych i niechlujstwa wykonawczego. Ekologia domaga się profesjonalizmu architekta i wykonawcy. To podstawa.
Okiennice, rolety – ważne dodatki
Wciąż mamy problem z opisaniem klimatu, w jakim żyjemy – a on jest zmienny. Stąd trudność z przystosowaniem domu. Weźmy okna. Jak wiadomo, przyczyniają się do strat ciepła zimą, bo są słabszym izolatorem niż ściana. Przepuszczają też ciepło słoneczne, co powoduje przegrzewanie pomieszczeń latem. Rada ekologiczna? Osłony przeciwsłoneczne powinny być stałym wyposażeniem domu jako skuteczny element ocieniający albo docieplający. Najbardziej efektywne są te umieszczone na zewnątrz, na przykład okiennice, rolety,żaluzje.
Przyszłość to być może całe dachy (tak zwane użytkowe),
złożone z kolektorów i baterii słonecznych...

a teraźniejszość to obowiązkowo kolektor na dachu

Ocieplenie budynków – lek na całe zło
Wełna mineralna i styropian to w budownictwie wynalazki na miarę żarówki lub czcionki drukarskiej. Cel ekologiczny to oszczędzanie na energii potrzebnej do ogrzewania. Przez ściany zewnętrzne domów ucieka 20-30% ciepła, przez dach 20-30%, przez podłogę na gruncie – 5-10% energii. Zwiększając grubość warstwy izolacyjnej, zmniejszymy te straty nawet o 40%! Cel to zbliżanie się do parametrów domów pasywnych – zapotrzebowania na energię do ogrzewania wnętrza 15 kWh/(m2•rok). Dodatkowy koszt związany z pogrubieniem warstwy wełny czy styropianu jest bardzo niski w stosunku do kosztów budowy domów. Przyjmuje się, że pogrubienie 1 m2 izolacji o 1 cm kosztuje 1 zł. Nakłady zwrócą się najpóźniej po czterech latach, a po 30 latach – przy aktualnych cenach energii – każda zainwestowana złotówka wypracuje oszczędność w wysokości 7 zł. Studenci Politechniki Warszawskiej obliczyli, że w Polsce opłaca się dawać izolację jak dla domu 7,5-litrowego, czyli o zapotrzebowaniu 75 kWh/(m2•rok). Dom wybudowany według obowiązujących warunków technicznych może być nawet 20-litrowy. Jak widać, przepisy nie nadążają za wyzwaniami wieku ekologii.
Wytyczne dla projektanta?
Wartości U jak dla domów w Szwecji: ściany 0,19 W/(m2.K) (na razie w Polsce 0,30), dach 0,13 W/(m2.K) (na razie w Polsce 0,25), podłoga 0,15 W/(m2.K) (na razie w Polsce 0,45).
Okna lubią słońce
Na niedawnej konferencji Eurosun 2008 w Lizbonie poświęconej budownictwu zrównoważonemu podano, że w strefie klimatu umiarkowanego, w jakiej leży Polska, okna powinny zajmować 30% powierzchni ściany południowej. Cel to pozyskanie światła i ciepła od słońca. Jeszcze jeden naukowy argument za wystawianiem domu na słońce. Patrząc na dom ekologiczny, za anachronizm uznamy jednakowej wielkości okna z każdej strony albo brak szklanej ekspozycji od południa, podobnie nie minimalizowanie liczby i wielkości okien od północy. Oto ciekawe wyliczenie dla przykładowego domu o powierzchni 144 m2. Przeniesienie dwóch okien i drzwi z elewacji północnej na wschodnią i zachodnią daje oszczędność 3,5% energii potrzebnej na ogrzewanie, czyli rocznie oszczędność 46-160 zł (w zależności od rodzaju paliwa). Jedna decyzja nie zwiększająca kosztów inwestycji i dom oszczędza sam.
Pasywne chłodzenie
1,5-2 m pod ziemią temperatura jest dodatnia o każdej porze roku – wynosi od 4 do 8°C. To nasze prywatne „źródła geotermalne”. Dzięki gruntowemu wymiennikowi ciepła powietrze można wykorzystać do chłodzenia latem lub wstępnie ogrzać zimą – o ile wyposażymy dom w system wentylacji mechanicznej. Skuteczna instalacja wymiennika to jeszcze jedno zadanie dla projektanta. A cel inwestora? Zaplanować budowę tej instalacji na etapie prac ziemnych – wtedy koszty tej prostej inwestycji będą mniejsze.
Rekuperator dla ciepła i powietrza
We współczesnym domu zmalały koszty ogrzewania – dzięki coraz lepszym izolacjom i urządzeniom grzewczym. W domu ekologicznym podobnie – teraz musimy położyć nacisk na straty ciepła związane z wentylacją. Nawet 40% ciepła ucieka przez kratki wentylacyjne! Wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła + gruntowy wymiennik ciepła załatwi nam ten problem. A dodatkowy zysk z tych urządzeń to świeże powietrze w szczelnym domu, w którym wentylacja grawitacyjna po prostu nie chce już działać. I kolejny wniosek: dzięki odzyskowi ciepła możemy jeszcze bardziej redukować konwencjonalne ogrzewanie. Coraz bliżej nam do domu pasywnego.
Gruntowy wymiennik ciepła – prosty sposób
na chłodzenie i podgrzewanie powietrza

Jeszcze jedna zasada: pomieszczenia od południa muszą być duże. W małych łatwo latem o duchotę.

Wodę na działce można zatrzymywać w oczku wodnym

Ścieki tworzą klimat?
Przydomowa oczyszczalnia ścieków to jedynie słuszny wybór, gdy nie ma kanalizacji. Szambo to generowanie kosztów, wymuszanie ruchu transportu samochodowego. Ekologiczna oczyszczalnia produkuje wodę, którą można zasilać mały staw (wystarczy już 3 m2) w ogrodzie z pionowym filtrem piaskowym. Utworzona w ten sposób (powiedzmy to fachowo) biocenoza stawowo-bagienna zasilana ściekami dzięki bogactwu składników odżywczych będzie sprzyjać bujnemu życiu roślin i fauny. Oczyszczone ścieki nie tylko nie degradują środowiska naturalnego, lecz wręcz przeciwnie – przyczyniają się do jego rozkwitu. Czy nie o to nam chodzi na naszej małej planecie z własnym domkiem?
Właściciel – słabe ogniwo
Zimno jest pojęciem względnym – przed epoką przemysłową za temperaturę komfortową uznawano w pomieszczeniach 16°C. Będziemy zatem namawiać, by brać przykład z przodków. Hartować ciało, zimą chodzić po domu w swetrze, a nie w koszulce z krótkim rękawem. Niedoceniana jest umiejętność korzystania z domu. Obliczono, że 20% strat energii wynika z jego nieumiejętnego użytkowania – złej regulacji urządzeń, przegrzewania pomieszczeń, nieumiejętnego wietrzenia. Sytuacja typowa: kupujemy nowoczesne wyposażenie wymagające regulacji – i zostajemy z nim sami. Może należy robić kursy korzystania z nowoczesnego domu?
Zacienianie
Tworzenie cienia to zaniedbany element architektoniczny polskiego domu. Cień jest potrzebny, by ograniczać latem działanie słońca. Z kolei zimą lepiej będzie, jeśli żadna przesłona nie zatrzyma jego cennych promieni. Jak rozwiązać tę sprzeczność? Z ekologicznego punktu widzenia klasyczny zadaszony taras od południa nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ zacienia zbyt radykalnie – latem, ale i zimą. Trzy lepsze propozycje:
• mały balkonik nad oknami od południa, taki jak w domach pasywnych – zatrzymuje promienie słońca latem, a zimą wpuszcza nisko świecące słońce;
• markiza zamiast zadaszenia tarasu. Można regulować jej długość w zależności od pory roku i potrzeb mieszkańców. Kiedyś była niedoceniana, także z powodu niedoskonałości technicznej – dziś jest masywnym i trwałym elementem budynku;
• zacienianie okien za pomocą rolet (koniecznie zamontowanych na zewnątrz), by nie wpuszczać latem do wnętrza niechcianego ciepła;
• drzewa liściaste od południowej strony

Spójrz na swój dom w kategoriach „ekologiczny”. Wiele rozwiązań architektonicznych nie wytrzyma tej próby.
Zieleń na dachy
Zastosowanie zieleni jako warstwy zewnętrznej płaskich stropodachów to coś, do czego chcemy namawiać inwestorów i projektantów. Czy to nie fenomen? Mieć dach z roślin? Niech zatem będzie u nas jak w Kanadzie – tam państwo promuje budowę zielonych dachów, wspierając radą i pomocą finansową. Korzyści z zieleni na dachu jest dużo: przedłużają trwałość pokrycia, chroniąc go przed szkodliwymi promieniami UV i nagłymi zmianami temperatury, świetnie tłumią hałas, zatrzymują wodę deszczową, oczyszczają powietrze i produkują tlen, mogą też być siedliskiem dla ptaków, łagodzą klimat wokół domu, a nawet – jak zielony dach Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie – mogą służyć jako taras rekreacyjny.