Spotyka klient ekologicznego projektanta

 

 Czego oczekiwać od architekta? Jaki dom ma zaprojektować? Taki, by nie szkodził przyrodzie.

 

 

Dom ekologiczny wymaga indywidualnego podejścia – trzeba wziąć pod uwagę potrzeby inwestorów, specyfikę działki, efektywność planowanych rozwiązań.
 

 

 

 


 

 

 

 

 

Dom drewniany to dobry wybór. Drewno spełnia trzy ekologiczne warunki: jest materiałem naturalnym, odnawialnym, można go użyć ponownie, a na końcu przetworzyć, choćby spalając po rozbiórce.
 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ocieplenie ścian to najprostsza droga prowadząca do zmniejszenia zużycia energii. Ułożenie zalecanej grubości izolacji to za mało – nie zbuduje się domu energooszczędnego, stosując minimalne rozwiązania

 

 

Tekst i zdjęcia Andrzej T. Papliński
Współpraca Agnieszka Czachowska
Amerykański ekonomista Milton Friedmann powiedział kiedyś: „Nie ma darmowego obiadu, zawsze ktoś płaci rachunek”. To dobre motto dla tego odcinka. Nie ma darmowych obiadów! Nie możesz się czuć zwolniony od odpowiedzialności za Ziemię, żyć w przekonaniu, że Twój dom nic nie znaczy w skali świata. Jest on równie ważny jak milion innych, które w sumie zużywają 40% energii produkowanej w Europie i przyczyniają się do emisji groźnego CO2 przyspieszającego efekt cieplarniany.

 

Chcesz zbudować dom?
Wybieraj tak, by zminimalizować szkodliwy wpływ na środowisko. Twoje pierwsze decyzje – projekt, rozwiązania techniczne, organizacja budowy i styl życia – to wybór, ile zużyjesz nieodnawialnych surowców i energii. Już na początku przesądzasz, często nieświadomie, ile energii będziesz potrzebował w trakcie użytkowania domu i ile będziesz produkował odpadów. Z decyzjami inwestorów nie jest dobrze. Z badań WWF-u wynika, że w gospodarstwach domowych marnotrawi się nawet do 40% energii! Jeśli każdy dom w Europie zmniejszyłby swoje potrzeby energetyczne o połowę, do atmosfery dostałoby się rocznie 460 mln ton CO2 mniej. Z uporem będziemy powtarzać, że żyć w zgodzie z naturą to czynić wielkie oszczędności. Takie drogi chcemy wskazywać w tym cyklu.


Prośba o ekologiczny dom
Ekologia to pojemne słowo oznaczające między innymi dbałość o przyrodę. Gdy poprosimy architekta o dom ekologiczny, w odpowiedzi możemy ujrzeć... zdziwienie na jego twarzy. Inna możliwość – projektant zacznie mówić o domu drewnianym. Drewno? Oczywiście to świetny wybór. Niesłusznie podejrzliwie patrzy się w Polsce na domy drewniane, które izolacyjnością nie ustępują domom murowanym. W Szwecji, gdzie jest przecież zimniej, buduje się w szkielecie drewnianym najcieplejsze domy w Europie. Mają współczynnik przenikania ciepła dla ścian U = 0,19 W/(m2.K) – uzyskiwany dzięki warstwie izolacji. A może dom z gliny, ze słomy? Są jeszcze bardziej ekologiczne i nieenergochłonne. Drewno, glina, słoma? Czy ekologia to budownictwo dla zapaleńców? Nie. W Polsce ugruntowały się dwa błędne podejścia do zagadnienia, z czego budować ściany. Pierwsze to marketingowa hegemonia dwóch materiałów: betonu komórkowego i ceramiki. Tak jakby inne były gorsze! I drugie – inwestorzy indywidualni angażują się w jałowe spory. Klasyczne przykłady to pytania, co jest lepsze: styropian czy wełna mineralna, okna drewniane czy plastikowe? Albo: czy ściana oddycha, czy nie? Takie spory są nieproduktywne, bo spróbujcie zapewnić przepływ powietrza w pokoju bez okien i wentylacji. Co jest ważne? Różnymi technologiami można dojść do dobrej ciepłej ściany. A najważniejsze z pytań brzmi: jak budować, by koszty ogrzewania domu były niskie, jakość życia mieszkańców wysoka, a straty dla środowiska małe? Dróg (i technologii!) do celu jest wiele.

Czy przeciętny architekt myśli o ekologii? Nie musi. Polskie prawo i normy budowlane są w tym zakresie tak liberalne, że zwalniają go z konieczności myślenia o ochronie środowiska. Bryłę potraktuje prędzej jako dzieło sztuki niż projekt energooszczędny. Konstrukcja spełnia wymogi prawa z naddatkiem – konstruktorzy, projektują, przewidując obciążenia często na zapas. Nie liczą się z ilością materiałów – wszak nie oni płacą za beton wyższej klasy i dodatkowe zbrojenie. Nie myślą też o tym, że wytworzenie materiałów to zużycie energii i emisja CO2. Materiały budowlane mają aprobaty dopuszczające do stosowania w budownictwie – architekt nie musi prowadzić prywatnych śledztw, co jest dobre dla przyrody, a co nie.


Czy przeciętny architekt ma wiedzę o ekologii w budownictwie?

Zagadnienie to jest trudne nie tylko dla projektantów. Ile energii potrzeba do wyprodukowania danego materiału? Wiadomo, że im bardziej przetworzony, tym mniej ekologiczny. Glina, drewno i słoma to pozytywy. A beton? Jego produkcja wiąże się z dużym zużyciem energii, ale jest też świetnym akumulatorem ciepła i podlega recyklingowi. Podobnie beton komórkowy, ceramika i wełna mineralna. By powstały, potrzeba wysokiej temperatury, a więc i dużej emisji CO2, ale korzyść z ich stosowania jest bardzo duża.  Wiedza o energetycznych kosztach produkcji nie jest powszechna – ocenia Wojciech Drajewicz, architekt zajmujący się budownictwem pasywnym. A więc i na tym polu inwestor pragnący mieć dom ekologiczny pozostaje często z dobrymi chęciami – sam.

 

Co możesz zrobić, inwestorze?
Namówić architekta na projekt ekologiczny. Musisz zamanifestować swoje ekologiczne oczekiwania i przynajmniej starać się wybierać to, co dobre dla przyrody, minimalizując oddziaływanie na środowisko.

 

 
Oszczędzanie, czyli ogrzewanie
Jakie kryteria przyjąć dla domu ekologicznego? Pierwsza odpowiedź, jaka się nasuwa, to „dom, który zużywa mało energii”. Certyfikat energetyczny, który zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2009 roku, ma pomóc określić, jakie będą koszty ogrzewania. To oczywiście służy sprawie ograniczania zużycia energii, a przy okazji – jak na Zachodzie – przewartościuje rynek. Domy „zimne” będą tanieć, domy ciepłe zyskiwać na wartości. Coraz bardziej będzie się opłacało inwestować w ocieplenie domu. Już się opłaca! Certyfikat to wyzwanie dla architektów. Należałoby oczekiwać, że zaczną pojawiać się reklamy o treści: „Projektuję domy w klasie energetycznej A”. To pilna potrzeba, bo, jak dowodzi doktor Roman Pieprzyk z Centrum Budownictwa Pasywnego Politechniki Poznańskiej: – Oddawane w Polsce do użytku domy nadają się do natychmiastowej, porządnej termomodernizacji! Dom pasywny potrzebuje na ogrzanie 15 kWh/m2/rok, dom energooszczędny 40-70 kWh, przeciętny dom w Polsce ma zapotrzebowanie wielkości 120 kWh, a źle izolowany 200 kWh i więcej. 

 

Twój dom – dwa wybory

Dwa domy. Jeden czerpie z przyrody materiały i energię, a produkuje odpady i zanieczyszczenia. Drugi żyje w symbiozie z przyrodą – ogranicza zużycie energii, czerpie ciepło z natury, a odpady przetwarza i segreguje na materiały do dalszego przetworzenia.

 

 

 

Dom pasożyt

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dom w symbiozie z  naturą

 

 

 

 

Są domy, które pożerają 300 kWh/m2/rok! Dużo jest w Polsce domów, które funkcjonują jak rura wydechowa – trują! Dom jednorodzinny o powierzchni 100 m2 – mówi dalej doktor Pieprzyk – i zużyciu energii 150 kWh/m2/rok emituje rocznie około trzech ton CO2. Czy ograniczanie kosztów ogrzewanie jest ekologiczne? I tak, i nie. Solidna izolacja domu to decyzja na tak. Nie – jeśli w ramach oszczędzania wybierzemy kocioł na ekogroszek zamiast na pelety. Już sam pomysł, by paliwo kopalne, jakim jest węgiel, nazwać „eko”, jest żartem... Wszyscy eksperci, z którymi rozmawialiśmy, popierają ideę starannego izolowania domów. Michał Piasecki z Zakładu Ochrony Środowiska Instytutu Techniki Budowlanej dodaje, że koszt materiałów izolacyjnych nie jest duży w porównaniu z zyskami, jakie przynoszą. Eksperci wskazują też, że choć warunki techniczne wymagają, by współczynnik przenikania ciepła dla ścian U był równy 0,30 W/(m2.K), to racjonalne jest uzyskanie współczynnika U = 0,20 W/(m2.K), co przekłada się na 20-25 cm izolacji na ścianie z pustaków ceramicznych. Taka warstwa – dodajmy – nie stwarza dodatkowych problemów konstrukcyjnych. Podobnie połać dachu – rozsądnie jest dać minimum 25 cm izolacji. Z analiz profesora Jerzego Pogorzelskiego wynika, że opłacalna izolacja dachu może mieć grubość – w zależności od rodzaju paliwa – nawet do 36 cm. Skąd mamy wiedzieć, ile ciepła będzie potrzebował nasz dom? To zadanie dla architekta i jego zespołu. Minęły czasy, kiedy projektant przekazywał swój projekt branżystom, a ci wykonywali niezależne opracowanie. Architekt był od bryły, instalator od ogrzewania. Teraz zespół powinien wspólnie zaprojektować dom ekologiczny. Taka całościowa analiza może podnieść koszt projektu o mniej więcej 2 tys. zł i jest to pierwszy wydatek proekologiczny, który warto ponieść. Jeśli architekt nie podejmie się tego zadania, wyliczenie zrobi audytor energetyczny albo certyfikator.

 


 

 

Do projektów musi być dołączone wyliczenie zapotrzebowania na ciepło do ogrzewania domu. Inwestor powinien też wiedzieć także, ile będzie potrzebował energii na oświetlenie, pracę urządzeń domowych oraz – coraz częściej! – klimatyzację domu.

 

 

Dwie złote reguły
Wyobraźmy sobie dwa modele domu. Pierwszy jest pasożytem – czerpie z otoczenia energię potrzebną do jego zbudowania i użytkowania, a oddaje śmieci, zanieczyszczenia i CO2. Projekt tego domu w kategoriach ekologicznych jest egoistyczny. Znajdziemy tu elementy, które niczemu nie służą: wieżę, kolumienki, balustrady, kute ogrodzenia. Kosztowne i energochłonne rozwiązania, niepoprawiające funkcjonalności domu, a niepotrzebnie powiększające ilość zużytej energii, zanieczyszczeń, wreszcie wydatki.
I drugi dom – żyjący w symbiozie z przyrodą. Przez taki dom przepływają materiały, energia, woda – i wracają do środowiska: jest tu kompostownik odpadów organicznych i segregacja pozostałych odpadów, energia słoneczna jest pozyskiwana na cele grzewcze, a brudna woda trafia do przydomowej oczyszczalni ścieków i dalej do gleby. Dwa zastrzeżenia. Dom żyjący w symbiozie jest na pewno droższy w budowie. Najpierw musisz zainwestować, by później czerpać korzyści – zasada ta jest znana na Zachodzie jako first in – last out. Urządzenia takie jak rekuperator czy kolektor słoneczny sporo kosztują – wyposażenie domu oszczędzające prąd i wodę jest droższe od zwykłego średnio o 40%. Eksperci podają, że w polskich warunkach racjonalny okres zwrotu to dziesięć lat. Jeśli jest, inwestycja może być wątpliwa ekonomicznie, co nie znaczy, że jest bez korzyści dla środowiska. Warto też wziąć pod uwagę całkiem realny scenariusz, że ceny energii rosną co rok o 10-15%. Coraz bardziej się opłaca... – Dla każdego domu potrzebna jest indywidualna strategia inwestycji – przekonuje Katarzyna Zielonko-Jung z Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. – W co inwestować, by chronić przyrodę? Które urządzenia w naszym domu zapracują na siebie, nim się zestarzeją technologicznie? Kto ma przeprowadzić taką analizę? To kolejne zadanie dla architekta i jego branżystów. Inny rachunek ekonomiczny będzie dla domu ogrzewanego prądem, inny dla zasilanego biomasą. Trzeba wziąć pod uwagę warunki lokalne i parametry domu. I druga uwaga. Ekologia nie jest zamachem na kreatywność architektów i inwestorów, lecz głosem zdrowego rozsądku. 
 

Sprawdź, czy potrafisz wybrać projekt domu, który będzie w zgodzie z przyrodą.  Im więcej odpowiedzi TAK, tym jesteś bliżej przyrody.


1. Stawiasz architektowi zadanie: chcę dom energooszczędny.


 TAK   NIE


2. Chcesz wiedzieć, ile będziesz potrzebował energii, by ogrzać dom i zasilić go w prąd.


 TAK   NIE


3. Masz świadomość tego, że osiągniesz cel ekologiczny, jeśli uda się wpisać dom w działkę, na której będzie stał.


 TAK   NIE


4. Chcesz budować z materiałów jak najmniej przetworzonych, lokalnych i dających się ponownie wykorzystać po rozbiórce domu.


 TAK   NIE


5. Szukasz w projekcie zbędnych elementów, by zaoszczędzić na inwestycje proekologiczne.


 TAK   NIE


6. Wiesz, że dzięki mądrym wyborom możesz zaoszczędzić na kosztach użytkowania domu bez rezygnacji z jakości życia.


 TAK   NIE


7. Chcesz mieć dom, który żyje z przyrodą w symbiozie, a nie pasożytuje na Matce Ziemi.


 TAK   NIE
 

Chcesz mieć dom ekologiczny?
Musisz być może zmusić architekta, by stworzył projekt domu praktycznego, w którym są wyłącznie potrzebne elementy. To wielka oszczędność dla inwestora – wybrać dwuspadowy dach zamiast łamańca, zwartą bryłę zamiast rozczłonkowanej, z dużymi oknami na południe zamiast dużych okien z każdej strony. Myślenie ekologiczne to sumowanie wielkich oszczędności! To jest właśnie druga złota reguła zrównoważonego budowania, która brzmi – zaoszczędź na niepotrzebnym, by inwestować ekologicznie! Dygresja. Na ile lat w Polsce jest obliczona żywotność domu? Eksperci, których o to pytaliśmy, odpowiadali, że na 50, góra 60 lat. – Po tym czasie budynek nadal jest technicznie sprawny, ale już nikt nie chce w nim mieszkać, bo rozwiązania architektoniczne i funkcjonalne są przestarzałe – tłumaczy inżynier budowlany Robert Wiktor. Jest też inny ważny czynnik – rozbudowany rynek nieruchomości. W Polsce domy coraz częściej zmieniają właścicieli. Wniosek: trzeba budować dla jednego, góra dwóch pokoleń. Ale uwaga! Budować domy, które przemyślano, jak je kiedyś rozmontować i przetworzyć.

 


 

Nic na wyrost – za jeden zbędny pokój, którego nie wybudujesz, kupisz samochód albo wyposażysz dom w rekuperator, kolektor i przydomową oczyszczalnię ścieków. Wybór należy do Ciebie...

 

 

Ekologiczny architekt w praktyce
Mamy nadzieję, że chcesz mieć dom ekologiczny, a Twój architekt podjął się tego zadania. Jeśli adaptujesz projekt, czeka Cię podobne wyzwanie – długi roboczy etap dochodzenia do ekologicznego celu. Architekt musi zacząć od wizyty na działce i poznania warunków lokalnych. Anachronizmem jest projektowanie zza biurka. Musi zobaczyć położenie działki, ale też to, co na niej rośnie, co ją zacienia, co warto by zasłonić, a na jaki widok dom otworzyć. Niby oczywiste, jednak w praktyce różnie bywa... Na etapie dochodzenia do ekologicznego celu trzeba sformułować wiele pytań i poszukać na nie odpowiedzi. Oto lista, która może być pomocna w takich rozmowach. Bazujemy między innymi na przemyśleniach Piotra Kuczi, polskiego architekta mieszkającego w Niemczech, który zbudował dom ekologiczny pod Pszczyną.


Jaką technologię budowy wybrać?
To zadanie architekta – przedstawić kilka propozycji. Argumentem może być nie tylko ich walor ekologiczny, ale też na przykład lokalne tradycje (jaki materiał do budowy ścian jest produkowany w okolicy?).


Czy projekt jest racjonalny?

Nie tylko wielkość domu decyduje o tym, czy dom jest zaprojektowany rozsądnie. Ekologiczne patrzenie to usuwanie wszystkich zbędnych ozdobników i rozrzutności, od wielokrotnie łamanego dachu i wieżyczek zaczynając. Piękno tkwi w prostocie. Ankietowani deweloperzy z Włoch i Hiszpanii, budujący w Polsce, zgodnie stwierdzali, że polskie domy są o 30% droższe z powodu niepotrzebnych dodatków zaprojektowanych przez architektów.


Czy bryła domu jest pomyślana jako energooszczędna?

Chodzi o zwartą bryłę z minimalną liczbą połaci. To, czego uczy nas Zachód ze swoją skromną architekturą. Dla wielu naszych architektów, ale i inwestorów, taki dom jest... zbyt prosty.
Czy dom jest zorientowany na słońce? Dalece nierozsądne byłoby dziś nie uwzględnienie przy projektowaniu stron świata. Duże okna i duże pomieszczenia – na południe, małe pomieszczenia i część gospodarcza z małymi oknami albo bez nich – od północy.


Czy wnętrze domu będzie podzielone na strefy o różnej temperaturze?
To rozwinięcie poprzedniego pytania. W pomieszczeniach gospodarczych może być chłodniej – trzeba to uwzględnić, planując ogrzewanie, ale i usytuowanie spiżarni, pralni czy pomieszczenia gospodarczego – od północy.


Czy konstrukcja budynku jest optymalna?

Jakże często powstają domy, na których można bez uszczerbku dla konstrukcji postawić czołg; fundamenty, które śmiało uniosłyby i budowlę wielopiętrową. Często projektanci i wykonawcy wręcz zachwalają swoje praktyki przesadzania z ilością materiałów. Trzeba ograniczyć straty materiałów, a także koszty, które ponosi inwestor.

Konstrukcja budynku musi być racjonalna!
Dobrze też, by dom miał jak najmniej ściań nośnych wewnątrz – łatwiej będzie zaplanować różne funkcje pomieszczeń w przyszłości.

 

Rola architekta

Powinien on w twórczy sposób dochodzić do domu ekologicznego. Oto przykłady dobre i złe.

 

 

 

Prosta bryła, szerokie okapy chroniąwnętrze przed przegrzaniem latem,

a zimą promienie słoneczne bez przeszkód nagrzewają wnętrze domu,

kamienny taras jest akumulatorem ciepła.

Fot. Andrzej Szandomirski

 
 

Taki komin na zewnątrz grzeje atmosferę. W środku domu byłby akumulatorem ciepła.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

Elementy ozdobne? To radość dla właściciela, ale straty energetyczne i wyższe koszty budowy. Zadanie architekta to odwodzić od złych pomysłów.
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Tafla wody przed domem działa jak bufor ciepła, do tego tworzy dobry mikroklimat.

 

Fot. Andrzej Szandomirski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zielony dach – skutecznie chroni przed opadami i działaniem słońca, zwiększa też bioróżnorodność zagospodarowania działki.

 

Fot. Piotr Mastalerz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czy materiały nadają się do recyklingu lub odzyskania?

Musimy pamiętać nie tylko o budowaniu, ale też o burzeniu domu. W cywilizowanych krajach te dwie operacje mają równorzędną wagę – stary dom w dobrej lokalizacji daje miejsce nowemu. Stąd popularność domów drewnianych, które łatwo się burzy (drewno można użyć ponownie lub spalić).


Czy materiały będą wytwarzane lokalnie?

Świat jeszcze stać na sprowadzanie samolotami truskawek z Chin do Paryża czy Londynu – to antyekologiczne szaleństwo! Dla nas priorytetem ma być bliskość produkcji i zaopatrzenia – by uniknąć kosztów transportu i związanych z nim strat dla środowiska. Nie po raz pierwszy ekologicznie znaczy taniej...


Czy można wykorzystać materiały, których produkcja nie jest energochłonna?

Im bardziej przetworzony materiał, tym więcej energii potrzeba do jego produkcji. W tych kategoriach wypalana cegła przegra z cegłą suszoną. W innym aspekcie – trwałości – może się okazać, że warto użyć wysoko przetworzonego materiału, który nie będzie wymagał napraw ani wymiany przez lata. To trudne wybory wymagające zastanowienia.


Jak zminimalizować straty ciepła?

Należy zadbać o wszystkie aspekty, które składają się na ciepły dom: odpowiedniej grubości izolację, eliminację mostków cieplnych, ograniczenie strat ciepła przez wentylację, strat przesyłania ciepłej wody użytkowej i wody do ogrzewania.


Czy zastosować energooszczędną technikę grzewczą?

Kotły kondensacyjne, rekuperacja z odzyskiem ciepła, ogrzewanie niskotemperaturowe – to tylko niektóre z elementów wyposażenia domu ekologicznego. Oszczędzamy energię – wybór powinien być poprzedzony wyliczeniem okresu zwrotu i zyskami energetycznymi. Zanim zaczniemy się zastanawiać, jaki system grzewczy zastosować, należy przemyśleć, jak ograniczyć swoje potrzeby.


Czy można zastosować rozwiązania do pozyskiwania ciepła?
Trzeba tak jak w domach pasywnych – maksymalnie „łapać” ciepło. Przykładowe rozwiązania to ogród zimowy albo murowane ściany w pomieszczeniach od południa – akumulują ciepło od słońca. Warto też budować od południa niewielkie zadaszenia, okapy, pergole albo stosować rolety i żaluzje, które latem zacienią wnętrze. Do dobrych rozwiązań dodamy też zbiornik wodny od strony południowej, który będzie magazynował ciepło w ciągu dnia, a oddawał je wieczorem, podobnie kamienna nawierzchnia podjazdu, drzewa liściaste – ocienią dom latem, a zimą przepuszczą promienie słońca.


Jak wykorzystać energię odnawialną?
Kolektory słoneczne i baterie fotowoltaiczne mogą znacznie zmniejszyć koszty energii potrzebnej do ogrzania wody i zasilania domu w prąd. Opłacalność i efektywność takiej inwestycji zależy od wielu czynników – to zadanie dla projektanta.


Jak gromadzić wodę deszczową do celów użytkowych?

Marnotrawstwem jest odprowadzanie wody opadowej poza działkę. W Polsce woda z wodociągu jest wciąż tania, ale już wkrótce może się okazać, że opłaca się mieć własny zbiornik z deszczówką do podlewania roślin. W bilansie wodnym zatrzymywanie wody na działce jest bardzo pożądane.


Czy dom narusza naturalne otoczenie w minimalnym stopniu?
Cel to pozostawienie większości działki w naturalnym stanie i korzystanie z naturalnych materiałów do utwardzania dojazdów. W cenie jest pokora wobec przyrody. W poprzednim odcinku naszego cyklu przekonywaliśmy, że wcale nie trzeba otaczać domu betonową kostką, a angielski trawnik na całej powierzchni działki niepotrzebnie zajmuje nam wolny czas (pielęgnacja), drenuje kieszeń (woda i nawozy) i generuje straty energii (praca kosiarki i instalacji do podlewania).


Czy zainstalowane urządzenia będą ze sobą współpracowały?
To ważne pytanie. Czy urządzenia pomiarowe i regulacyjne zapewnią współdziałanie systemu? Jak będą współpracowały kolektor, kocioł i rekuperator? Jeśli system automatyki nie zostanie przemyślany, może nie być oszczędności.


Jak wyposażyć dom, by oszczędzać wodę i energię?
To kolejne wyzwanie dla inwestora i architekta– wyposażenie domu w oszczędną armaturę łazienkową i kuchenną oraz energooszczędne źródła światła i urządzenia domowe. Miejmy świadomość, że ich koszt będzie mniej więcej 40% wyższy niż zwykłych urządzeń – ale w dłuższym okresie wydatek zwróci się. Może warto przewidzieć dualny system kanalizacji – wykorzystać wodę po kąpieli do spłukiwania toalety? 


 

 

 

 


Podziel się:

Oceń ten artykuł

12345Zaloguj się aby oceniać artykuły.
Wstaw linka na stronę / bloga / forum - Kliknij!

dodaj swój komentarz do tego artykułukomentarze użytkowników (3)

Awatar użytkownika szufladka

szufladka

napisał komentarz

06.08.2011, 11:58

biomasa to bardzo dobre i ekologiczne rozwiązanie. Tutaj o tym ciekawie przeczytałam http://www.odnawialnecieplo.pl/odnawialna-energia-dla-domu/61-czym-jest-biomasa aczkolwiek wszystkie sposoby ogrzewania domu, dzięki którym nie szkodzi się środowisku, są dobrym pomysłem
Awatar użytkownika Dresio

Dresio

napisał komentarz

08.03.2010, 15:59

tommi28 tu nie chodzi o globalne ocieplenie tylko o wpływ człowieka na wyniszczający wpływ jaki wywiera na Ziemi. Dzięki taki poczynaniom możemy go ograniczyć a nie tylko pasożytować aż nic nie zostanie.
Awatar użytkownika tommi28

tommi28

napisał komentarz

24.01.2010, 16:50

Do autorów tego artykułu - czerpiecie jakieś zyski z mącenia w głowie ludziom tzw "emisjami CO2 i efektem cieplarnianym" czy jesteście tak ograniczeni, że nie pojmujecie sensu całego zamieszania wokół "globalnego ocieplenia" ?

Zaloguj się, aby komentować artykuły...