Graniczące z absurdem ceny nieruchomości i mieszkań oraz codzienny zgiełk wielkich aglomeracji są przyczyną coraz częstszej ucieczki z miast. Na terenach o rozproszonej zabudowie nikomu nie opłaca się budowa sieci kanalizacyjnej. Co zatem zrobić z kłopotliwymi produktami ubocznymi przemiany materii i wszelkich czynności związanych z utrzymaniem higieny?
Najprostsze i pozornie najtańsze rozwiązanie to budowa szamba – bezodpływowego zbiornika, do którego spływają ścieki ze wszystkich przyborów sanitarnych w domu. Kiedy wypełnią zbiornik, wzywa się wóz asenizacyjny, aby go opróżnił. Czteroosobowa rodzina swobodnie korzystająca z wody produkuje 5 m3 ścieków na tydzień. Koszt ich wywiezienia to około 2.500 – 2.700 zł rocznie. Może warto zastanowić się nad rozwiązaniem tańszym w eksploatacji? Ścieki z gospodarstw domowych to w 95% woda, reszta to najróżniejsze substancje organiczne i nieorganiczne. Nie można odprowadzić ich bezpośrednio do gruntu, nie naruszając równowagi biologicznej i nie zanieczyszczając wód gruntowych. Trzeba je zatem najpierw oczyścić i unieszkodliwić. Do tego służą przydomowe oczyszczalnie ścieków. Ich instalacja jest na pewno droższa od szamba, lecz w eksploatacji ta różnica zwraca się bardzo szybko.
Oczyszczalnia składa się zwykle z osadnika gnilnego, w którym odbywa się oczyszczenie wstępne i urządzenia do oczyszczania biologicznego, dzięki któremu następuje likwidacja wirusów i bakterii chorobotwórczych oraz redukcja związków chemicznych. Istnieje kilka sposobów biologicznego oczyszczania ścieków. Najprostsze jest zastosowanie drenażu rozsączającego, ale do tego potrzebna jest bardzo duża działka. Łączna długość rur rozsączających dla domu jednorodzinnego wynosi około 100 m, do tego ich lokalizacja musi spełnić wiele normatywnych odległości, jak np.: minimum 70 m od studni. Grunt na działce musi być przepuszczalny, najlepiej żeby był to żwir lub piasek, a poziom wód gruntowych powinien być dostatecznie niski. Po pewnym okresie użytkowania drenaż się zatyka, co wymaga jego odkopania i udrożnienia. Konieczność dodawania biopreparatów i częstego wybierania osadów sprawia, że ich eksploatacja jest kłopotliwa i nie najtańsza. Stosunkowo najmniej kłopotliwe wydają się być oczyszczalnie wykorzystujące metodę osadu czynnego. Metoda ta została wynaleziona i opracowana już w 1914 roku w Anglii. Przez dziesiątki lat udoskonalana stanowi na dzień dzisiejszy 90% systemów oczyszczania ścieków na całym świecie. Mikrostacja EP-6 to przeniesienie tejże naturalnej i najskuteczniejszej metody na obszary przydomowe. W zbiornikach wypełnionych zawiesiną ścieków unoszą się mikroorganizmy odżywiające się zanieczyszczeniami. Do komory osadu czynnego doprowadzane jest sprężone powietrze powodujące ruch zawiesiny. Pod jego wpływem oraz dzięki dostarczanemu tlenowi, mikroorganizmy rozw?ają się, przy okazji wykorzystując związki organiczne zawarte w ściekach. Tak więc ładunek zanieczyszczeń zużywany jest przez osad czynny jako pożywka. Brak procesów gnilnych w takich oczyszczalniach eliminuje ryzyko powstawania uciążliwego zapachu.
Poliplast EP-6– nowoczesna i komfortowa
Przydomowa oczyszczalnia EP-6 to urządzenie o niewielkich rozmiarach (3, 5 x 1, 2 x 1, 85 m) i pojemności 3400 l przeznaczone jest do obsługi domu zamieszkanego przez 2–6 osób. Składa się z 3 połączonych ze sobą polietylenowych zbiorników. W pierwszym następuje wstępne oczyszczenie z frakcji zawieszonych i stałych, oraz uśrednienie składu zanieczyszczeń. Następnie określona ilość ścieków dzięki systemowi dozowania zostaje przelana do drugiego zbiornika. Tu ma miejsce napowietrzanie i zasadniczy proces oczyszczania. W trzecim zbiorniku osadzają się obumarłe mikroorganizmy i resztki zanieczyszczeń, które okresowo są zawracane do pierwszego zbiornika. Ciągła cyrkulacja sprawia, że urządzenie EP-6 umożliwia zoptymalizowanie warunków pracy osadu czynnego oraz jest odporne na zakłócenia w dopływie ścieków. W przypadku małego dopływu system wewnętrznego zawracania umożliwia przesłanie zawartości trzeciego zbiornika i uzupełnienie pierwszego do poziomu minimum. Dodatkowo, pozostawiony bufor w zbiorniku pierwszym umożliwia przyjęcie nagłego zrzutu większej ilości zanieczyszczeń. Ruch ścieków w całym układzie odbywa się pod wpływem sprężonego powietrza, a pracą oczyszczalni steruje układ elektroniczny. Zarówno dmuchawa, jak i urządzenia sterujące umieszczone są w zewnętrznej skrzynce odizolowanej od agresywnego środowiska ścieków. Nie ma potrzeby uzupełniania żadnych preparatów, ani wymiany złoża. Roczne koszty użytkowania sprowadzają się do zużycia ok. 290 kWh energii elektrycznej (ok. 90 zł) oraz corocznego przeglądu serwisowego. Dzięki temu eksploatacja jest bardzo tania.
Oczyszczone ścieki mogą być odprowadzane bezpośrednio do np. rowu melioracyjnego, albo rozsączane w obrębie działki. Szczelna konstrukcja umożliwia instalacje oczyszczalni nawet w przypadku wysokiego poziomu wód gruntowych. Oczyszczalnia Poliplast EP-6 może być zainstalowana w bezpośrednim sąsiedztwie budynków. Nie jest potrzebne formalne pozwolenie na jej budowę, jedynie zgłoszenie do starostwa. Stopień oczyszczenia ścieków w oczyszczalni EP-6 wynosi do 98%. Ich ilość to 25 l, odprowadzana co godzinę do odbiorników.
Redakcja ekooszczedni.pl na podstawie materiałów z:
Poliplast Sp. z o.o.
Przeczytaj inne artykuły związane z tą tematyką:
Kanalizacja- wademekum ekologicznych rozwiązań
Oczyszczalnia ścieków- działka w zgodzie ze światem i sobą