Ogrzewanie- spotyka klient ekologicznego projektanta

ocena: 12345

ostatnia edycja: 2010-02-18 13:13:20

Oszczędzanie, czyli ogrzewanie
Jakie kryteria przyjąć dla domu ekologicznego? Pierwsza odpowiedź, jaka się nasuwa, to „dom, który zużywa mało energii”. Certyfikat energetyczny, który zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2009 roku, ma pomóc określić, jakie będą koszty ogrzewania. To oczywiście służy sprawie ograniczania zużycia energii, a przy okazji – jak na Zachodzie – przewartościuje rynek. Domy „zimne” będą tanieć, domy ciepłe zyskiwać na wartości. Coraz bardziej będzie się opłacało inwestować w ocieplenie domu. Już się opłaca! Certyfikat to wyzwanie dla architektów. Należałoby oczekiwać, że zaczną pojawiać się reklamy o treści: „Projektuję domy w klasie energetycznej A”. To pilna potrzeba, bo, jak dowodzi doktor Roman Pieprzyk z Centrum Budownictwa Pasywnego Politechniki Poznańskiej: – Oddawane w Polsce do użytku domy nadają się do natychmiastowej, porządnej termomodernizacji! Dom pasywny potrzebuje na ogrzanie 15 kWh/m2/rok, dom energooszczędny 40-70 kWh, przeciętny dom w Polsce ma zapotrzebowanie wielkości 120 kWh, a źle izolowany 200 kWh i więcej. 

 

Twój dom – dwa wybory

Dwa domy. Jeden czerpie z przyrody materiały i energię, a produkuje odpady i zanieczyszczenia. Drugi żyje w symbiozie z przyrodą – ogranicza zużycie energii, czerpie ciepło z natury, a odpady przetwarza i segreguje na materiały do dalszego przetworzenia.

 

 

 

Dom pasożyt

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dom w symbiozie z  naturą

 

 

 

 

Są domy, które pożerają 300 kWh/m2/rok! Dużo jest w Polsce domów, które funkcjonują jak rura wydechowa – trują! Dom jednorodzinny o powierzchni 100 m2 – mówi dalej doktor Pieprzyk – i zużyciu energii 150 kWh/m2/rok emituje rocznie około trzech ton CO2. Czy ograniczanie kosztów ogrzewanie jest ekologiczne? I tak, i nie. Solidna izolacja domu to decyzja na tak. Nie – jeśli w ramach oszczędzania wybierzemy kocioł na ekogroszek zamiast na pelety. Już sam pomysł, by paliwo kopalne, jakim jest węgiel, nazwać „eko”, jest żartem... Wszyscy eksperci, z którymi rozmawialiśmy, popierają ideę starannego izolowania domów. Michał Piasecki z Zakładu Ochrony Środowiska Instytutu Techniki Budowlanej dodaje, że koszt materiałów izolacyjnych nie jest duży w porównaniu z zyskami, jakie przynoszą. Eksperci wskazują też, że choć warunki techniczne wymagają, by współczynnik przenikania ciepła dla ścian U był równy 0,30 W/(m2.K), to racjonalne jest uzyskanie współczynnika U = 0,20 W/(m2.K), co przekłada się na 20-25 cm izolacji na ścianie z pustaków ceramicznych. Taka warstwa – dodajmy – nie stwarza dodatkowych problemów konstrukcyjnych. Podobnie połać dachu – rozsądnie jest dać minimum 25 cm izolacji. Z analiz profesora Jerzego Pogorzelskiego wynika, że opłacalna izolacja dachu może mieć grubość – w zależności od rodzaju paliwa – nawet do 36 cm. Skąd mamy wiedzieć, ile ciepła będzie potrzebował nasz dom? To zadanie dla architekta i jego zespołu. Minęły czasy, kiedy projektant przekazywał swój projekt branżystom, a ci wykonywali niezależne opracowanie. Architekt był od bryły, instalator od ogrzewania. Teraz zespół powinien wspólnie zaprojektować dom ekologiczny. Taka całościowa analiza może podnieść koszt projektu o mniej więcej 2 tys. zł i jest to pierwszy wydatek proekologiczny, który warto ponieść. Jeśli architekt nie podejmie się tego zadania, wyliczenie zrobi audytor energetyczny albo certyfikator.

 

Przeczytaj cały artykuł na temat: Spotyka klient ekologicznego projektanta

http://www.ekooszczedni.pl/artykuly/spotyka-klient-ekologicznego-projektanta

 

Tekst i zdjęcia Andrzej T. Papliński
Współpraca Agnieszka Czachowska

 

Zobacz video o podobnej tematyce

Oceń ten artykuł

12345Zaloguj się aby oceniać artykuły.
Wstaw linka na stronę / bloga / forum - Kliknij!

dodaj swój komentarz do tego artykułukomentarze użytkowników (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy - bądź pierwszy i dodaj swoją wypowiedź!

Zaloguj się, aby komentować artykuły...