Ekologiczny ogród

ocena: 12345

ostatnia edycja: 2009-11-17 10:03:27

Nim w naszym cyklu zagłębimy się w tajniki oszczędzania energii i zmniejszania kosztów utrzymania domu, wiosenna przestroga: Inwestorze, uważaj na ogród!

 

    Ekologiczny ogród wpisuje się  w krajobraz i lokalny

    świat przyrody.

Fot. Andrzej T. Papliński
 

Tekst Andrzej T. Papliński
Anna Skórkowska

Pytanie – co robi typowy inwestor, kiedy tylko roboty budowlane przenoszą się do wnętrza domu? Patrzy z wyrzutem na kawałek ziemi, która otacza jego siedzibę, a później – nie licząc nakładów pracy ani kosztów – zrywa rodzimą glebę, przywozi żyźniejszą, sieje wysublimowane gatunki traw, sadzi tuje i różne rośliny egzotyczne. A potem poświęca życie, jakie zostaje mu poza pracą i spaniem, by swój ogród podlewać i pielęgnować. Bez pomocy właściciela trawnik łysieje, a rośliny marnieją. Trudno to miejsce nazwać ogrodem, powstaje raczej – jak mówi dr Beata J. Gawryszewska, architekt krajobrazu – regularny obóz pracy. By uzupełnić ten obrazek, dodajmy jeszcze bujną dziką zieleń za płotem ogrodowego getta. I cóż po niej? Właściciel modnego ogrodu postrzega dziką przyrodę jako zagrożenie! Chemią i narzędziami walczy z siłami natury, by na jego planecie rosło tylko to, co sobie zaplanował... Dlaczego dla tak wielu ludzi banalny trawnik obsadzony tujami stał się dowodem prestiżu i elegancji? Dlaczego porzucili lepszy wzorzec – babciny ogród z bujną roślinnością rodzimą? Można zgadywać, że Polacy chcą mieć schludne obejścia, takie jakie widzą w krajach Europy Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych. Tylko że świat się zmienia! Trawnik przestaje być zewnętrznym salonem klasy średniej. Na fali ograniczania emisji CO2 rośnie ruch „Food not lawns!” – „Żywność nie trawniki!” W USA i Anglii organizacje społeczne zwracają uwagę, że utrzymanie trawnika kosztuje więcej (głównie wody i energii) niż uprawianie na tej samej powierzchni ogrodu warzywnego. Marchewka i kapusta zamiast trawnika? Nie o to chodzi. Przy nieuchronnych problemach z energią, brakiem wody pitnej oraz coraz droższych opłatach za emisję CO2 uprawianie angielskiego trawnika staje się zbędną rozrzutnością. Świata już nie stać, by strzyc trawniki na wysokość półtora centymetra...

 
 

Fot. Andrzej T. Papliński


 

Zamiast trawnika?
Chodnik prowadzący do domu okala rośliny zadarniające 

 

Ogród trawnikowo-tujowy, czyli moda
Miłośnicy sztucznych ogrodów bronią swoich „palmiarni” w mazowieckim czy śląskim krajobrazie. W ich przekonaniu chronią i pielęgnują przyrodę. Czy na pewno? Leszek Sobczyński, autor „Poradnika kształtowania ogrodu ekologicznego”, stwierdza kategorycznie: „Sztuczne ogrody z obcymi i nienaturalnymi roślinami, pokryte nieskazitelnymi trawnikami, intensywnie nawadniane, nawożone, chemizowane i pielęgnowane, są szkodliwe dla przyrody i dla ludzi”.

 Fot. Andrzej T. Papliński

Mały dom o zwartej bryle dobrze wygląda w otoczeniu   zielonego gąszczu roślin.

 

 

 

Czego w ogrodzie szukają jego właściciele?

Spokoju i odpoczynku. Szukają i często

nie znajdują. Stwierdzono, że sztuczny ogród nie spełnia potrzeb psychicznych właścicieli. Ludzie marzą o relaksie, a odczuwają niepokój związany z ciągłą inwazją natury (której symbolem jest kret). Chcą odpocząć, a patrzą na ogród jako na miejsce ciężkiej niekończącej się pracy. Przyjrzyjmy się negatywnym praktykom w modnym ogrodzie.


Wymiana rodzimego gruntu na żyźniejszy.

Przywiezienie na działkę ziemi nierodzimej wiąże się z niszczeniem terenów przyrodniczych w innym miejscu. Rodzima gleba to wartościowy ekosystem, który wykształcił się w danym krajobrazie. Trzeba go chronić już na etapie budowy domu!
 

 

 

Doceń zalety roślin dziko rosnących! Pozostaw w ogrodzie choćby niewielkie ich kępy!

 

Sadzenie iglaków.

Być może ładnie wyglądają, ale powodują zakwaszanie oraz erozję gleby. Trudno w sąsiedztwie iglaków wyhodować bujny ogród. Odkryta gleba silniej się nagrzewa, następuje zanik próchnicy, a woda spływa, zamiast wsiąkać w glebę.


Podlewanie roślin.

Częste podlewanie w okresie letnim prowadzi do wyczerpywania cennych wód podziemnych. Straty są spowodowane szybkim parowaniem wody z powierzchni liści. Rośliny przyzwyczajone do podlewania koncentrują korzenie tuż pod powierzchnią i w upały są narażone na śmiertelne przegrzanie.


Stosowanie nawozów sztucznych.
Nawożenie zanieczyszcza grunt i wody gruntowe, zaburza ekosystem. Nawozy stosowane przez wiele lat z czasem powodują – paradoksalnie – jałowienie gleby, bo przechodzą w związki niedostępne dla roślin. Stosowanie chemicznych środków ochrony roślin. Preparaty chemiczne wchodzą do obiegu w przyrodzie. Powodują wyginięcie owadów niezbędnych do zapylania roślin oraz wielu organizmów określanych jako naturalni wrogowie szkodników. Preparaty zwalczające szkodniki roślin i chwasty zatruwają ziemię i wodę. Środki chemiczne, nim ulegną rozkładowi, pozostają przez jakiś czas w podłożu, skąd są wypłukiwane
do wód gruntowych.


Ogród ekologiczny, czyli jaki ?
Być może zaczynasz przypuszczać, Czytelniku, że chodzi o ogród pozostawiony po prostu sam sobie, działkę, na której może rosnąć wszystko, co Matka Natura rozsiała po okolicy. Nie, ugór pozostanie ugorem. Podstawową zasadą ogrodu ekologicznego jest tworzenie kompozycji ogrodowej z lokalnych roślin i fragmentów krajobrazu. Nie trawnik na całej powierzchni, nie wymyślone przez właściciela przypadkowe zestawienie za ciasno posadzonych iglaków. W ekologicznym ogrodzie właściciel ma do wyboru szereg fragmentów krajobrazu, które może odtworzyć. Wyliczmy za Leszkiem Sobczyńskim i jego poradnikiem, jakie to formy:


• łąka kwietna – naturalna lub wysiana. Koszona raz-dwa razy w roku;
• ziołorośla – wysoka roślinność zielna sporadycznie pielęgnowana, pożytecznie dla przyrody i człowieka;
• zadrzewienie, skupiny krzewów; drzewa pojedyncze;
• wydma, kamienisko, teren suchy;
• naturalne oczko wodne;
• teren podmokły;
• tradycyjny ogródek przydomowy z rabatą tradycyjnych kwiatów;
• sad mieszany uprawiany metodą tradycyjną, z trawą w międzyrzędziach;
• miejsce składowania pniaków, gałęzi z bogatą florą i fauną martwego drewna.


Uwaga!

W ogrodzie ekologicznym mogą znaleźć się tylko te fragmenty krajobrazu, które występują lub historycznie występowały w okolicy. Przesada jest tu największym wrogiem!

 

 

 

Piwniczka ziemna. Można zachować lub odtworzyć starą budowlę. Przyda się do przechowywania warzyw, owoców, ziemniaków czy wina.

 

 

 

 

A jeśli chcemy mieć wystrzyżony trawnik jak nasi sąsiedzi wokół? Ograniczamy jego obszar do terenu przylegającego do domu. Trawa wysokości 6 cm, a nie 1,5 cm, jak zalecają poradniki (oszczędzamy: energię potrzebną do pracy kosiarki i życie mieszkańców trawnika)!


Założenie ogrodu, czyli upływ czasu
Zadanie jest zatem jasno określone. Pozostawiamy, przynajmniej w części, roślinność, która rosła na działce, i uzupełniamy ogród roślinami lokalnymi.


Zatem do pracy!
Wydzielamy teren zniszczenia, czyli pod budowę. Już na etapie projektu domu musimy zaplanować, jaki chcemy mieć ogród. Bierzemy pod uwagę, że część roślinności na działce zostanie zniszczona – przez posadowienie budynku, roboty budowlane i składowanie materiałów. Dbamy o drzewa. Jeśli mają więcej niż pięć lat, nie wolno ich wycinać bez zgody lokalnego urzędu.


Wybieramy drzewa liściaste.

Są lepiej powiązane z naturalnym krajobrazem i dają różnorodność biologiczną. Cenne są drzewa pionierskie – brzoza i topola osika – bo tolerują bardzo trudne warunki.


Kiedy w naszym ogrodzie ekologicznym powinny rosnąć iglaki?

Wtedy, gdy będzie upodobniony do sąsiedniego lasu iglastego lub mieszanego.


Uwaga!

Nie wolno przesadzać roślin dziko rosnących. Wyjątkiem są miejsca przeznaczone do zniszczenia, na przykład tereny pod budowę.

 

Sprawdź, czy Twój ogród chce być w zgodzie z przyrodą. Im więcej odpowiedzi TAK, tym jesteś bliżej przyrody!


1. Wydzieliłeś teren budowy, by chronić zastany ekosystem?


 TAK   NIE


2. Stawiasz na rośliny lokalne i lokalny krajobraz przyrodniczy?


 TAK   NIE


3. Nie musisz wciąż podlewać swojego ogrodu?


 TAK   NIE


4. Do pielęgnacji nie potrzebujesz wielu urządzeń mechanicznych?


 TAK   NIE


5. Unikasz stosowania chemii ogrodowej?


 TAK   NIE


6. Chcesz się grodzić na zielono – żywopłotem?


 TAK   NIE


7. Pozyskujesz kompost z odpadów domowych i ogrodowych?


 TAK   NIE

 

 

 

Nim założysz modny ogród, pomyśl, ile energii zużyjesz na jego pielęgnację, podlewanie i koszenie. 

 

Nie używamy chemii, stawiamy na zwierzęta.

Szanujemy małe i większe zwierzęta żyjące w naszym ogrodzie. Tworzą skomplikowane „układy interpersonalne” i wzajemnie utrzymują swoje populacje w ryzach. Dzięki temu nie doświadczamy inwazji mszyc, ślimaków czy innych szkodników. Tworzymy w ogrodzie miejsce sprzyjające naszym sprzymierzeńcom: zostawiamy dla owadów kępy pokrzyw, jasnoty białej, mleczy; dla jeża stertę gałęzi; dla żab, zaskrońców, ważek – oczko wodne z łagodnym zejściem do wody. Z myślą o zwierzętach sadzimy drzewa, krzewy, ale i kępy bylin i roślin jednorocznych. Nie kosimy bardzo nisko trawnika. Zakładamy choćby niewielką łąkę kwietną. W walce z chorobami i szkodnikami sięgamy po preparaty pochodzenia naturalnego: kupujemy gotowe albo samodzielnie przygotowujemy wyciągi i gnojówki z pokrzywy, wrotycza, liści pomidorów, czosnku, krwawnika, a nawet tytoniu z papierosów. W warzywnikach sadzimy razem rośliny, które mają na siebie korzystny wpływ (marchew z cebulą, kukurydza z dynią i fasolą). Między warzywami sadzimy i siejemy rośliny zwalczające nicienie (kosmos, aksamitki, nagietki). Na obrzeżach ogrodu – nasturcję, która wabi mszyce (gromadzą się na niej i pozostałe rośliny są bezpieczniejsze). Wieszamy budkę dla nietoperza (płaską z wąską szparą wlotową) – jego obecność w ogrodzie gwarantuje, że nie będzie tam owadów. W USA istnieją sady wolne od opryskiwania, bo chronione przez nietoperze!


Stosujemy naturalne nawożenie.

Łyżeczka zdrowej gleby zawiera około 4 mld żywych organizmów! Nawożenie gleby naturalnym kompostem, zwanym złotem ogrodników, podtrzymuje to bogactwo. Liście, pocięte łodygi, kwiaty i trawy nadają się do kompostowania w pryzmie lub w pojemniku. Po kilku miesiącach powstaje znakomity nawóz przypominający czarnoziem. Dobroczynny wpływ mają również inne nawozy organiczne: obornik, kurzeniec, zielony nawóz, mielona kora, węgiel brunatny.
 

Podlewanie ograniczamy do minimum.

Klimatolodzy ostrzegają, że wchodzimy w okres naturalnej (!) destabilizacji klimatu. Nie możemy projektować ogrodu, który utrzyma się tylko w warunkach  optymalnych! Trzeba pamiętać o suszach i mrozach. Zatem bez sensu jest tam, gdzie brakuje wody, sadzić rośliny wrażliwe na suszę. Do podlewania stosujemy linie kroplujące i węże pocące się, gromadzimy i wykorzystujemy deszczówkę oraz wodę szarą, zakładamy oczyszczalnię roślinną korzeniową, wybieramy nawierzchnie przepuszczalne. Podlewamy wcześnie rano, nie w ciągu dnia, bo woda paruje, a wieczorne podlewanie sprzyja rozwojowi pleśni i chorobom roślin.

 

Nawierzchnie ekologiczne

 

 

 

 

Kostka granitowa ułożona na podsypce piaskowej tworzy

przepuszczalną dla wody nawierzchnię.

Fot. Andrzej T. Papliński
 

 

 

 

 

 

Bruk drewniany. Najlepszy jest dębowy, bo nie ulega degradacji  pod wpływem wody

 

Fot. Grzegorz Otwinowski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Budujemy przepuszczalne nawierzchnie.
Na działce nie przewidujemy dużego ruchu samochodów. Wybieramy zatem nawierzchnie z drobnych elementów układane na podsypce piaskowej. W miejscach parkingowych sprawdzają się betonowe płyty ekologiczne – ze specjalnymi otworami do obsiewania trawą lub wypełniania żwirem. Nieprzepuszczalne powierzchnie to duża szkoda dla środowiska. 50-90% wody opadowej z przydomowych szczelnych podjazdów spływa kanałami burzowymi do rzek. Mała architektura z lokalnych materiałów. Do zagospodarowania działki wykorzystujemy materiały pochodzące z okolicy – na podjazd, ogrodzenie, altanę w ogrodzie. Najlepiej materiały lokalne, nawiązujące do tradycji – kamień, cegła, drewno, dzieła twórców ludowych. Oszczędzamy energię – także dzięki niewielkiej odległości do sklepu, hurtowni czy centrum ogrodowego. Dalej nie ma po co jechać.
 

Nie potrzebujemy wielu narzędzi.
Jeśli konsekwentnie tylko niewielką część działki zamienimy w angielski trawnik, może się okazać, że nie potrzebanam kosiarki spalinowej czy elektrycznej. Jaka to ulga nie atakować uszu swoich i sąsiadów hałasem pracującej maszyny. W ekologicznym ogrodzie nie będą potrzebne także inne urządzenia elektryczne – pilarka, nożyce do żywopłotu, aerator, wertykulator. Wystarczą narzędzia do pracy ręcznej. Jeżeli chcemy przyspieszyć prace, wybieramy urządzenia energooszczędne.

 

 

Chcesz urządzić ogród z roślin obcych naszemu klimatowi? Jego utrzymanie będzie jak opieka nad ciężko chorym.


Chwasty mogą u nas rosnąć.

Chwast różni się od rośliny ozdobnej tylko za sprawą naszego światopoglądu! Chwasty są wręcz uprawnione w ogrodzie ekologicznym. Działają jak kiedyś trójpolówka – pozwalają przywrócić równowagę gleby. Wyciągają składniki odżywcze z jej głębokich warstw i udostępniają je przez wydzielanie korzeniowie albo gdy się rozłożą. Chwasty są lepsze niż zostawiona odkryta powierzchnia bez roślinności.

 

Zamiast betonowego ogrodzenia

 

Fot. Andrzej T. Papliński


Ogrodzenie z poziomych desek sprzyja przyrodzie – zostało zbudowane bez podmurówki, co zapewnia małym zwierzętom możliwość wejścia na teren posesji

 

Stawiamy na żywopłot!

Ogród ekologiczny chce mieć związek z krajobrazem. Nie potrzebuje ogrodzeń, które będą podkreślać istnienie dwóch wrogich światów. Często jednak ogrodzenie jest konieczne, bo w sąsiedztwie mamy inne domy albo ulice. Co wtedy? Stawiamy na żywopłot.  Może mieć około 2 m wysokości. Gdy działka jest mała, lepiej, jeśli będzie formowany. Na rozległej dobrze spełni swą rolę naturalny. Gąszcz pędów stanowi doskonałą zaporę przed intruzami – ludźmi i większymi zwierzętami. Ptaki znajdują w nim schronienie i doskonałe miejsce do gniazdowania. Nieregularny żywopłot z rodzimych gatunków drzew i krzewów – radzi w swoim poradniku Leszek Sobczyński – o różnej wysokości, przybierający miejscami formę skupin i pasów zarośli, pełni w ekologicznym ogrodzie niezwykle ważne funkcje. Chroni glebę przed wiatrem i erozją, utrzymuje wyższą temperaturę i wilgotność gleby, filtruje kurz i spaliny. Taki żywy filtr mogą stworzyć klon polny, dzika róża, ałycza. Prawdziwą spiżarnią dla zwierząt będą żywopłoty z jesionu, olchy, brzozy, leszczyny, wierzby, buku, dębu, dzikiej czereśni, dzikiej róży, czarnego bzu, rokitnika, tarniny, kaliny, ligustru, derenia, trzmieliny, głogu, maliny, jeżyn.  Jeżeli zależy nam na ogrodzeniu tradycyjnym z siatki albo paneli drewnianych mocowanych do słupów, rezygnujmy z podmurówki – to pozwoli drobnym zwierzętom, jak jeże, żaby, jaszczurki, przechodzić swobodnie przez naszą działkę. Jeśli koniecznie chcemy mieć szczelne ogrodzenie na podmurówce lub całe murowane, wykonajmy u podstawy specjalne otwory, przez które zwierzęta będą mogły się przedostać.

 

Betonowe ogrodzenie? Po co!

Naukowcy przestrzegają, że grodzenie się jest rodzajem psychicznego uwięzienia. Ograniczamy sami sobie wrodzoną chęć patrzenia w dal, dajemy sygnał, że nie chcemy więzi społecznych. Ponosimy duże koszty związane z budową ogrodzenia, wcześniej są to koszty dla środowiska związane z produkcją materiałów.


Ostatnia rada? Bądźmy cierpliwi.

Nie liczy się czas dochodzenia do pięknego ogrodu. Na pewno nie w pierwszym roku, jak w modnym ogrodzie, lecz przez lata. Za to szybko odkryjemy radość i smak prawdziwego odpoczynku na łonie przyrody. Cieszyć się będzie Matka Ziemia. Czy nie o to chodziło?   

 

Przeczytaj inne artykuły związane  z tą tematyką:

 

Podlewanie ogrodu- nowoczesne rowiązania

 

Woda użytkowa

 

 

 

 

Podziel się:

Oceń ten artykuł

12345Zaloguj się aby oceniać artykuły.
Wstaw linka na stronę / bloga / forum - Kliknij!

dodaj swój komentarz do tego artykułukomentarze użytkowników (1)

Awatar użytkownika ArturPoniatowski

ArturPoniatowski

napisał komentarz

02.08.2009, 10:09

Popieram styl ekologiczny jak również styl recyklingowy wykorzystujący niepotrzebne rzeczy. Aktywne połączenie domu z ogrodem, ukształtowanie architektury domu w sposób świadomy energetycznie bardzo mało się o tym mówi i pisze przecież pozyskiwanie energii słonecznej, rekuperacja ciepła "odpadowego"- ze zużytego powietrza, odzyskiwanie wody w obrębie działki., czyszczalnie trzcinowe, gromadzenie i ponowne wykorzystywanie deszczówki rozwiązań ekologicznych jest dostatecznie dużo wszystko zależy od powierzchni ogrodu.

Zaloguj się, aby komentować artykuły...