Ekologiczne ogrzewanie

 
Ociepl dobrze swój dom, obniż koszt przygotowywania ciepłej wody użytkowej, wybieraj odnawialne źródła energii – takie wyzwania stawia nam świat. I dodaje bonus: to się coraz bardziej opłaca! Przejście na energię odnawialną to wielka zmiana, która niesie ze sobą ogromne możliwości.

 

Przejście  na energię odnawialną to wielka  zmiana,  ktora niesie za sobą  ogromne możliwości.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zdjęcia Andrzej T. Papliński

W Polsce prąd produkuje się z węgla. Jego ceny będą rosły, bo normy ekologiczne podwyższą koszty jego produkcji. Przyszłość – chcemy czy nie – to paliwa odnawialne

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tekst Piotr Laskowski, Andrzej T. Papliński
Raporty dotyczące przyszłości świata podają rok, do którego powinien nastąpić przełom: 2025. Nobuo Tanaka, dyrektor z Międzynarodowej Agencji Energii (IEA), mówi o koniecznej rewolucji energetycznej. Gospodarka światowa ma się przestawić na źródła odnawialne, samochody ma napędzać inne paliwo niż ropa. Zmiana będzie kosztowna – ceny energii długo nie przestaną piąć się w górę. Trudno będzie spełnić warunki konieczne do tego, żeby ekologiczny biznes zaczął się opłacać, nie mówiąc o tym, żeby był tani.  

Ale przełożenie zwrotnicy jest konieczne, i to bez oglądania się na skalę wydatków. Innego wyjścia nie ma... Jak właściciel domu może się na to przygotować? Bardzo skutecznie. Dom o wiele łatwiej niż samochód przystosuje się do nowych warunków. Są materiały i rozwiązania, które mogą przygotować dom na trudne czasy energetycznego i ekologicznego przesilenia. Po pierwsze, oczywiście... ocieplać. Zmniejszamy w ten sposób koszt ogrzewania wnętrza. Przez długie lata ten wydatek był najważniejszą pozycją w domowym budżecie. Po drugie, ograniczyć koszt przygotowywania ciepłej wody użytkowej. Tu dobrym rozwiązaniem będzie kolektor słoneczny, bo czy może być czystsza energia niż ta pozyskana od słońca?!  W tym miejscu wywodu włączają się oponenci. Argumentują: „To się nie opłaci. W Polsce jest za mało słońca, a czas zwrotu urządzeń jest zbyt długi”. Czy na pewno? W dobie kryzysu pojęcia „nakład” i „czas zwrotu” tracą swoją dawną siłę. Najważniejszą dającą się zmierzyć wartością staje się koszt użytkowania. Wygrywa ten, kto płaci niskie rachunki, a energia, którą zużywa, powstaje z jak najmniejszą szkodą dla środowiska. Co z tego, że ktoś zaoszczędził dwa lata temu na „nieopłacalnym” kolektorze, jeżeli teraz liczy straty gotówki ulokowanej w funduszach inwestycyjnych lub na giełdzie? Właściciel domu, który zainwestował w panele słoneczne, przez znaczną część roku cieszy się luksusem rzadko osiągalnym – ma gorącą wodę bez ograniczeń, a po kilku latach ma ją nawet za darmo. Czuje się też bezpieczny – komfort jego życia w mniejszym stopniu zależy od dostaw gazu i wysokości rachunku z elektrowni. Krzysztof Lis, specjalista z Instytutu Ochrony Środowiska, radzi: – Warto przygotować dom na bardzo drogą energię, nawet jeśli taki czas nie przyjdzie. Będzie drogo – jesteśmy przygotowani. Ceny pozostaną umiarkowane – nie stracimy... Co się zatem opłaca? Jeżeli stać Cię, by płacić przez lata wysokie rachunki za ogrzewanie, lepiej wydaj te pieniądze na budowę albo modernizację domu i stwórz taki, którego ogrzewanie nie będzie prawie nic kosztowało! Inwestując w urządzenia proekologiczne, przyczynisz się do ochrony naszej planety przed degradacją. W pewnym sensie pomożesz innym, zwłaszcza tym, którzy dopiero mają przyjść na świat i ponieść koszty działań poprzednich pokoleń. To chyba lepszy powód do dumy niż brak zainteresowania wysokością rachunków (bo Cię stać) albo ogrzewanie domu węglem w ramach źle rozumianej troski o niski koszt utrzymania domu.

 
 

Sprawdź, czy chcesz mieć ciepło w domu w zgodzie z przyrodą. Im więcej odpowiedzi TAK,  tym jesteś bliżej przyrody!


1. Maksymalnie ocieplasz dom, by jego zapotrzebowanie na ciepło było jak najmniejsze.

 

   TAK   NIE

 

2. Szukasz oszczędności na budowie i w wyposażeniu domu, by zainwestować w proekologiczne ogrzewanie.


 TAK   NIE


3. Dbasz o sąsiadów – nie chcesz ich zadymiać dymem ze spalania węgla.


 TAK   NIE


4. Mieszkasz pod miastem – stawiasz na biomasę albo pompę ciepła.


 TAK   NIE


5. Chcesz mieć ciepłą wodę z kolektora słonecznego.


 TAK   NIE


6. Reagujesz, gdy sąsiad spala plastik i śmieci. Nie zgadzasz się na takie postępowanie.


 TAK  NIE


7. Wiesz, że można osiągnąć komfort życia i jednocześnie chronić przyrodę. To twój przewodni motyw decyzji inwestycyjnych.


 TAK   NIE

 

Ogrzewanie – ekologiczny elementarz

 Fot. Mariusz BykowskiŻeby urządzenia wykorzystujące energię odnawialną nie były za drogie i działały efektywnie, zapotrzebowanie na energię w domu nie może być duże. Stąd konieczność jak najlepszego jego ocieplenia.


Ocieplenie – broń podstawowa
Im więcej wełny mineralnej czy styropianu, tym lepiej, choć oczywiście trzeba zachować zdrowy rozsądek.
Grubość izolacji to niejedyny ważny parametr. Istotne są też właściwości termoizolacyjne użytego materiału. Informuje o tym współczynnik przewodzenia ciepła l – im niższy, tym lepiej. Najlepsze pod tym względem produkty mają l = 0,32 W/(m•K), ale są też takie, których l to aż (a raczej zaledwie) 0,42 W/(m•K). By ściana była równie dobrze ocieplona przy użyciu obydwu materiałów, warstwa tego drugiego musiałaby być aż o 8 cm grubsza od pierwszego.

                                                                                                       

 

Fot. Jarosław SosińskiOcieplając dach, można zatrzymać w domu 25% ciepła


Ściany w przeciętnym domu ociepla się warstwą izolacji grubości 12-18 cm. Zastosowanie warstwy dwukrotnie grubszej jest zalecane, ale już przekroczenie 30 cm powoduje problemy z ułożeniem izolacji. Dalsze zwiększanie grubości nie ma sensu. Ilość ciepła przenikającego przez tak zaizolowane ściany jest bardzo mała, a koszty wynikające z zastosowania jeszcze grubszej izolacji gwałtownie rosną.Trzeba także ograniczyć straty ciepła do gruntu. Grubość izolacji podłogi może być nieco mniejsza, bo temperatura gruntu zimą nie jest aż tak niska jak powietrza – 20 cm na pewno wystarczy. Więcej troski wymaga dach – jeśli pozostanie nieocieplony, można przez niego tracić nawet 25% ciepła wykorzystywanego przez dom. 30 cm izolacji to nic nadzwyczajnego, niech to będzie nawet 50 cm – tu nie ma problemów z mocowaniem.
 

 

Tam, gdzie łatwo o drewno, gdzie nie trzeba go daleko wozić, biomasa to najlepsza alternatywa dla węgla. Porównywalna cenowo, a przyjazna dla środowiska.

Kupując okna, szczególnie te o dużej powierzchni, zwracajmy uwagę na współczynniki przenikania ciepła U szyb i ramy. Powinny być jak najmniejsze, najlepiej poniżej 1 W/(m2•K). Dlaczego warto maksymalnie ocieplić dom? Bo wtedy łatwo dobrać urządzenie grzewcze, które będzie ekologiczne. Mniejsza moc urządzeń przekłada się na zdecydowanie niższą cenę.
Izolujemy nasz dom, a na koniec warto zamówić usługę badania kamerą termowizyjną.

Energooszczędne budownictwo: skierowane na słońce. Prosta bryła to atut – mniej jest potencjalnych mostków cieplnych. Dom jest dobrze ocieplony, ma szczelne okna.

 

Wydatek 800-1200 zł przełoży się na znalezienie i poprawienie miejsc, przez które ucieka ciepło. Może się na przykład okazać, że balkon działa jak potężne chłodzące żeberko...Kocioł na biomasę – na lokalne paliwo. Jeśli mieszkamy pod miastem, w pobliżu lasu, gdzie można kupić drewno, albo blisko zakładów przetwórczych, gdzie można dostać pestki, wybór ogrzewania kotłem na biomasę jest bardzo racjonalny. To nowoczesne urządzenia o sprawności przekraczającej 70%.  Zrębki, pelety, drewno kawałkowane, ziarno, słoma – te materiały emitują tyle CO2, ile pozyskały w ciągu życia.


Pompa ciepła – nie produkuje spalin, nie zanieczyszcza środowiska, nie trzeba niczego spalać.

 

Atutem powinna być krótka droga biomasy od producenta do domu (mniejsze straty dla środowiska wynikające z transportu). Wady? Trzeba zaakceptować fakt, że kocioł na biomasę nie jest urządzeniem bezobsługowym. Najmniej obsługi wymaga kocioł na pelety – ładowanie raz, dwa razy w tygodniu. Potrzebne jest też miejsce na przechowywanie paliwa. Zrębków w ogóle nie da się przechować, bo zaczynają gnić, drewno zaś wymaga sezonowania. Opłacalność? Metr przestrzenny drewna (450 kg) kosztuje od 100 do 150 zł. W małym domu (130 m2 powierzchni) na sezon spala się około 20 m3 drewna, zatem roczny koszt ogrzania domu to 3 tys. zł. Tona peletów kosztuje około 700 zł. Na sezon potrzeba około 6 ton tego surowca.

 

Kolektory słoneczne – racja przyrody i użytkownika

Kolektory służą do ogrzewania wody za pomocą promieniowania słonecznego. Nie potrzebują do tego paliwa ani energii elektrycznej (poza niewielką ilością do napędu pompy obiegowej). Do funkcjonowania instalacji solarnej niezbędny jest zbiornik o pojemności kilkuset litrów. Słońce ogrzewa wodę tylko w ciągu dnia, dlatego musi on pełnić funkcję „akumulatora ciepła” umożliwiającego korzystanie z gorącej wody nie tylko wieczorem, ale także następnego dnia rano. Kolektory stosuje się do podgrzewania wody użytkowej, choć teoretycznie mogłyby zasilać także instalację centralnego ogrzewania. Tego się jednak nie praktykuje – żeby ogrzać niewielki dom jednorodzinny, potrzeba od 45 do 75 m2 powierzchni paneli. W dodatku zimą, kiedy ciepło jest najbardziej potrzebne, straty ciepła przez obudowy kolektorów są zbyt wielkie, a przy dużym zachmurzeniu i w nocy kolektory są bezużyteczne. Czy są opłacalne? Najszybciej, bo już po sześciu latach, zwrócą się, jeśli zastąpimy ciepłem słońca elektryczny podgrzewacz wody. Argumenty na korzyść? Dr Andrzej Wiszniewski z Narodowej Agencji Poszanowania Energii radzi, by kolektor pokrywał 30-35% zapotrzebowania na c.w.u. Dla czteroosobowej rodziny optymalny zestaw będzie miał powierzchnię 6 m2. Ważny jest zbiornik magazynujący ciepłą wodę – im większy, tym lepiej, minimum to 300 l. Atutem jest niezależność mieszkańców, przyjemność korzystania z nieograniczonej ilości ciepłej wody. Ważny jest też zysk dla środowiska – użytkujemy ciepłą wodę, której produkcja nie wiąże się z bezpośrednimi stratami w przyrodzie.

 

 

Orientacyjne ceny paliw i koszty wytwarzania ciepła w styczniu 2009 r.


 
Paliwo                                                               
 
Cena   paliwa      
 Koszt wytwarzanego   ciepła
           zł/MJ                 zł/kWh
Energia elektryczna w taryfie całodobowej G11  0,43zł/kWh                   0,12  0,43
Energia elektryczna w taryfie dwustrefowej G12  

0,49zł/kWh(dzień)/

0,23 zł/kWh (noc)

 

0,14 (dzień)/


0,06 (noc)

 

0,49 (dzień)/

0,23 (noc)
Gaz ziemny  1,75 zł/m3  0,06  0,23
Gaz płynny (propan)  2,60 zł/l  0,12  0,43
Olej opałowy  2,90 zł/l  0,09  0,31

Koszty instalacji grzewczej odpowiedniej dla domu jednorodzinnego o powierzchni ogrzewanej około 150 m2, dla czteroosobowej rodziny.

 

 

Pompa ciepła – pod szczególnym nadzorem


Można już uznać, że pompa ciepła jest jednym z powszechnie stosowanych urządzeń grzewczych. W Polsce instaluje się ich około 1000 rocznie, i to nie uwzględniając klimatyzatorów, których część również może pracować jako pompa. Najłatwiej i najtaniej jest zainstalować pompę ciepła czerpiącą ciepło z powietrza. Ma jednak wady – jej efektywność zależy od warunków atmosferycznych i jest niewielka zimą, gdy temperatura powietrza spada znacznie poniżej zera. Pompa nie pracuje wtedy ekonomicznie i musi ją wspomagać inne urządzenie. Najwięcej ciepła pompa może przepompować z wody gruntowej lub powierzchniowej, która ma stosunkowo wysoką i stabilną temperaturę przez całą zimę. Instalacje wykorzystujące wodę wymagają jednak kosztownej i dość kłopotliwej konserwacji i nie są polecane do obiektów o niewielkim zapotrzebowaniu na ciepło. W energooszczędnym domu jednorodzinnym nie warto ich stosować. W naszych warunkach najlepiej spisują się pompy czerpiące ciepło z gruntu. Na głębokości około 1,5 m jego temperatura wynosi zimą od 5 do 8°C. Układając w nim rury z tak zwanym czynnikiem roboczym przekazującym ciepło do pompy, można uzyskać trzy-cztery razy większą jego ilość od tej zużywanej przez pompę energii elektrycznej (to znaczy, że współczynnik efektywności pompy COP wynosi 3-4). 1 kWh ciepła dostarczanego przez pompę kosztuje około 12 gr. Dla porównania wytworzenie 1 kWh ciepła z gazu to koszt 23 gr. Pompa ciepła do energooszczędnego domu jednorodzinnego (o mocy grzewczej 6-10 kW) z zasobnikiem do przygotowywania ciepłej wody użytkowej to wydatek rzędu 20-35 tys. zł. Szacunkowo można przyjąć, że gruntowy wymiennik poziomy pompy kosztuje około 1300 zł za kilowat mocy grzewczej, a pionowy (umożliwiający uzyskanie wyższego COP) – 2000 zł/kW.  Kiedy zastosowanie pompy będzie najbardziej efektywne? Gdy urządzenie będzie pełniło również funkcję klimatyzacji. I drugi warunek: moc pompy nie powinna przekraczać 50-80% maksymalnego (chwilowego) zapotrzebowania na ciepło. W ciągu roku i tak tylko 10% ciepła trzeba będzie dostarczyć z innego źródła – grzałki elektrycznej albo kominka.

 

 Koszty instalacji do wytwarzania energii elektrycznej


                               Rodzaj instalacji    Koszt instalacji    [tys. zł]        Uwagi                                               Przybliżony  koszt eksploatacji [zł/rok] 

Uzyskiwane oszczędności

w stosunku do zasilania
z sieci energetycznej

[zł/rok]                                     
Ogniwa
fotowoltaiczne
 około 50  instalacja o mocy 1 kW  0 600-1200
Turbiny wiatrowe  około 20  instalacja o mocy 1 kW  0 300-1200
Ogniwo paliwowe  około 20  szacowany koszt wytworzenia generatora o mocy 1 kW (na razie nieoferowane w handlu)                                      nieznany nieznane
Rodzaj instalacji
 
 Koszt instalacji [tys. zł]
 
 Uwagi
 
 Przybliżony koszt
eksploatacji [zł/rok]

 
 

Uzyskiwane oszczędności
w stosunku do ogrzewania:

a) elektrycznego 
  (w taryfie G11)

b) na gaz płynny

c) na olej opałowy

d) na gaz ziemny

[zł/rok]
Gruntowa pompa ciepła (w taryfie G12
 
 70-90  do domu ocieplonego zgodnie z wymaganiami technicznymi (zapotrzebowanie
na ciepło 22 000 kWh/rok)
 1900  

a) 7600

b) 7600

c) 4900

d) 3200
 45-60  do domu energooszczędnego (zapotrzebowanie
na ciepło 10 000 kWh/rok)
 900  

a) 3400

b) 3400

c) 2200

d) 1400
Kolektory słoneczne
 
 8-12  kolektory płaskie dostarczające około 1500 kWh/rok energii  70  

a) 580

b) 580

c) 400

d) 280
 15-25  kolektory rurowe próżniowe dostarczające około
2500 kWh/rok energii
 120  

a) 960

b) 960

c) 660

d) 460

 

Wentylacja – ciepło odzyskane


Ogrzewanie domu jest związane z jego wentylacją. A to dlatego, że napływające do pomieszczeń zimne powietrze trzeba ogrzać. Jak dużo ciepła do tego potrzeba? Jeśli dom jest dobrze ocieplony, nawet drugie tyle co do pokrycia strat ciepła przenikającego przez przegrody (ściany, okna, dach i podłogę). Wniosek? W domu powinna się znaleźć instalacja, która zapewni skuteczną wentylację, pozwalając jednocześnie ograniczyć zapotrzebowanie na ciepło. Służy do tego popularne już urządzenie – rekuperator. Rezygnujemy z naturalnej wentylacji grawitacyjnej, w której powietrze z pomieszczeń jest wysysane przez podciśnienie w kominie. Decydujemy się na kontrolowanie tego procesu. Wentylatory i kanały rozprowadzają powietrze w potrzebnej ilości, a w wymienniku ciepła następuje wymiana. Ciepło z powietrza wywiewanego jest przekazywane do świeżego – nawiewanego. Zastosowanie systemu umożliwia zmniejszenie zapotrzebowania na ciepło do ogrzewania domu nawet o 30-40%, pod warunkiem że przegrody są dobrze ocieplone, a do tego dom jest szczelny. Świeże powietrze może dopływać  z zewnątrz jedynie specjalnym przewodem do rekuperatora. Powietrze z łazienek, toalet, kuchni, garderób, czyli tych samych pomieszczeń, w których wykonuje się otwory wywiewne w systemie wentylacji grawitacyjnej, jest wyciągane przez wentylator do rekuperatora i dopiero po odzyskaniu z niego ciepła usuwane poza dom. Rekuperator z instalacją kosztuje od 10 do 15 tys. zł.
 

 

 

 

Najtańsza energia to energia zaoszczędzona
 

 

 

 Własny prąd – same trudności

A może jeszcze prąd za darmo?  Ze słońca? Hasło brzmi obiecująco, zwłaszcza po ostatnich podwyżkach cen. Od razu uprzedzamy, że jest to temat dla pasjonatów. Dlaczego? Bo mimo wysokich kosztów instalacji dostarczanej przez nią energii jest niewiele. Układy fotoogniw (ogniw fotowoltaicznych) zamieniają energię promieniowania słonecznego w elektryczną. Fotoogniwa wykorzystuje się do zasilania pojedynczych urządzeń, a także do zaopatrywania w energię elektryczną obiektów znacznie oddalonych od sieci energetycznej (systemy wolno stojące), a nawet do budowy elektrowni słonecznych o mocy rzędu wielu megawatów zasilających sieć energetyczną. Do efektywnego wykorzystywania prądu wytwarzanego z energii słonecznej jest potrzebna instalacja, która oprócz baterii słonecznych składa się z akumulatorów, regulatora sterującego procesem ich ładowania i rozładowania, regulatora napięcia, a jeśli zachodzi konieczność zmiany prądu stałego na przemienny, także przetwornicy częstotliwości. Jeżeli z tego wszystkiego zrezygnujemy, instalacja będzie znacznie prostsza i tańsza. Jednak zasilane z niej urządzenia będą funkcjonowały tylko wtedy, gdy do ogniw docierać będzie dostatecznie dużo światła. Dużą przeszkodą w rozpowszechnieniu tej niewątpliwie przyjaznej dla środowiska technologii (o ile przestrzega się norm ochrony środowiska przy produkcji ogniw) jest cena. Samo ogniwo fotowoltaiczne o mocy 130 W kosztuje około 5 tys. zł, zatem 100 tys. zł trzeba wydać na domową elektrownię słoneczną o mocy zaledwie 2,5 kW, i to bez akumulatorów! W dodatku powierzchnia fotoogniw o mocy 2,5 kW to około 20 m2, a więc pewnie nie każdy będzie miał na nie miejsce.

 

 

Ludzie nie zdają sobie sprawy, że nawet 40% ciepła ucieka z domu

przez wentylację. Rekuperator pozwala odzyskać połowę tego ciepła.

 

 

 

 

 

Niemcy nie mają wątpliwości – warto korzystać z energii słonecznej. Ułatwiają to państwowe dotacje. W ten sposób całe społeczeństwo składa się na zakup urządzeń wykorzystujących energię odnawialną. To sprawiedliwe, bo wszyscy skorzystają z czystszego środowiska.

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

Pojedyncza turbina wiatrowa dla indywidualnych użytkowników ma zbyt małą moc, by zapewnić energię dla całego gospodarstwa. Sens ma stworzenie całej ich sieci, inaczej wiatrak pozostaje tematem dla zapaleńców

 

 

 Turbiny wiatrowe – wiać od tego czy brać?


A może turbiny wiatrowe? Na dwóch trzecich powierzchni Polski są dobre warunki do ich pracy. Zasada działania jest prosta. Wirnik turbiny przekształca energię wiatru w energię mechaniczną, napędzając generator prądu (jak dynamo w starym rowerze). Problemy z konstrukcją takiej elektrowni wynikają  z potrzeby uzyskania wysokiej sprawności urządzenia i umożliwienia jego funkcjonowania w jak najszerszym zakresie prędkości wiatru. Współczesne ogromne wiatraki są bardzo zaawansowane, jeśli chodzi o materiały używane do ich budowy i aerodynamikę, więc kosztują setki tysięcy złotych. Oczywiście trudno sobie wyobrazić takie urządzenie w indywidualnym gospodarstwie domowym. Przydomowe turbiny są znacznie mniejsze. Ich wirniki mają średnicę od 1 do 4 m, a moc wynosi od 100 do 1000 W. W sprzyjających warunkach są w stanie dostarczyć około 3 kWh energii na dobę. Minimalna prędkość wiatru, przy której turbina może zacząć działać, to 2,5 m/s, ale do osiągnięcia mocy nominalnej potrzeba prędkości około 10 m/s. Przydomowa elektrownia wiatrowa o mocy kilkuset watów kosztuje od 7 do 15 tys. zł.  Żeby wytwarzanej przez nią energii wystarczyło do zasilania wszystkich domowych urządzeń, należałoby zainstalować co najmniej kilka turbin. Kolejna trudność to fakt, że turbiny wiatrowe, podobnie jak fotoogniwa, nie gwarantują stałego zaopatrzenia w energię. Zdolność wytwórcza turbin jest szacowana na 25%, to znaczy, że gdy wiatr wieje optymalnie (zgodnie z danymi statystycznymi), można liczyć, że na 100 dni elektrownia wiatrowa będzie wytwarzać prąd przez 25. Zarówno turbinę wiatrową, jak i baterie słoneczne należy zatem traktować jako elementy systemu złożonego także z innych źródeł energii, i to już raczej konwencjonalnej, przyczyniające się jedynie do obniżenia kosztów eksploatacji urządzeń elektrycznych. A jeśli ktoś lubi eksperymenty? Może spróbować stworzyć system hybrydowy złożony z turbin wiatrowych, ogniw fotowoltaicznych i spalinowego generatora prądu. Taka kombinacja jest już w stanie zapewnić ciągłość zasilania w energię elektryczną. Jej koszt? Chyba lepiej nie mówić...


Przyszłość to układy mieszane


Nadzieja na oszczędzanie środowiska to kogeneracja – jednoczesne wytwarzanie prądu i ciepła. A póki co, specjaliści z branży grzewczej namawiają do zastosowania w domu kilku urządzeń grzewczych. Łączenie funkcji pompy ciepła z klimatyzacją, ogrzewanie gazowe i kolektor słoneczny, ogrzewanie elektryczne i kominek albo kocioł na biomasę – to polecane rozwiązania. Inwestor zyskuje bezpieczeństwo – może sezonowo korzystać ze słońca, z taniej biomasy, a w najtrudniejszych okresach z paliwa droższego. Znów na dalszy plan schodzi pytanie o koszt inwestycji – liczą się rachunki za ogrzewanie, poczucie bezpieczeństwa i komfort mieszkańców. Jeszcze raz namawiamy: nie myślmy tylko o kosztach. Ile to rzeczy, które nie muszą się zwrócić, montuje człowiek w domu! Jest na czym zaoszczędzić. I jeszcze: w tle naszych działań powinien być zawsze zysk najważniejszy – dobro przyrody. 



 

W Europie Zachodniej i USA inwestujący w odnawialne źródła energii dostają dotacje i zwolnienia podatkowe. To dotrze też do Polski. Wymogi ograniczenia emisji CO2 stawiane przez Unię są zbyt wysokie, by państwo spełniło je bez zachęcenia obywateli do odchodzenie od węgla.



.

 


Podziel się:

dodaj swój komentarz do tego artykułukomentarze użytkowników (5)

Awatar użytkownika mirek32

mirek32

napisał komentarz

09.10.2016, 18:04

ze spalania pelletu powstaje mało popiołu i można go używać jako nawóz w ogródku dlatego od roku dom ogrzewam pelletem stelmetu
Awatar użytkownika bazylia

bazylia

napisał komentarz

18.12.2012, 17:03

podsyłam ciekawy artykuł właśnie na temat domów energooszczędnych: http://www.odnawialnecieplo.pl/odnawialna-energia-dla-domu/566-domy-energooszczdne-ile-kosztuj-i-kiedy-si-zwracaj
Awatar użytkownika mirek32

mirek32

napisał komentarz

06.10.2012, 07:21

Szukam na własną rękę infomracji o instalacjach grzewczych, zastanawiam się nad wyborem: ekogroszek czy pellety ?
Awatar użytkownika EKO

EKO

napisał komentarz

24.09.2012, 11:20

Pompa ciepła Natea marki Sofath. Kolektor gruntowy i ogrzewanie podłogowe wykorzystuje rurki miedziane. Jak działa pompa ciepła Natea? Instalacja Natea to system grzewczy, którego najważniejszym elementem jest pompa ciepła. Głównymi elementami tego urządzenia są: sprężarka (kompresor) śrubowa typu SCROLL, termostatyczny zawór rozprężny, elementy sterowania i zabezpieczające system (schemat powyżej). Pompa ciepła pozwala poprzez wykorzystanie procesu bezpośredniego odparowania DX pozyskać energię zgromadzoną w ziemi przez kolektor gruntowy i dostarczyć ją do wnętrza domu celem jego ogrzania. System Natea w całej instalacji (kolektor gruntowy, pompa ciepła i ogrzewanie podłogowe) wykorzystuje jako nośnik ciepła czynnik R410A. Takie rozwiązanie eliminuje konieczność stosowania pomp obiegowych oraz wymienników separujących co w znacznym stopniu wpływa na zwiększenie sprawności układu i ograniczenie powierzchni gruntu niezbędnego do pozyskania odpowiedniej ilości ciepła (powierzchnia kolektora gruntowego równa jest powierzchni podłóg budynku). System Natea nie emituje żadnych substancji szkodliwych przez co nie ma wpływu na otaczające Was środowisko. Kolektor gruntowy jest umieszczany na zewnątrz budynku i zakopywany w gruncie na głębokości od 80 cm do 120 cm. Tak umieszczony kolektor gruntowy pozyskuje energię zawartą w ziemi – zwaną energią geotermalną. Płynący w miedzianych rurkach kolektora gruntowego czynnik roboczy pobiera i przekazuje do domu ciepło zgromadzone w ziemi w celu jego ogrzewania. Ogrzewanie podłogowe. Ciepło do pomieszczeń ogrzewanego domu jest dostarczane niskotemperaturowym podłogowym systemem grzewczym wykonanym z miedzianych rurek. Gwarantuje to równomierne rozprowadzenie ciepła w całym domu. Miedź to sprawdzony, powszechnie stosowany materiał gwarantujący najwyższą sprawność oraz bezawaryjność działania układu przez wiele lat. Miedź przewodzi ciepło 1000 razy lepiej niż tworzywo sztuczne. • Miedź jest materiałem podatnym i elastycznym co jest bardzo wygodne dla montażystów instalacji. • Połączenia wykonane metodą lutowania na twardo są bardzo wytrzymałe i zapewniają szczelność przez cały okres działania instalacji.
Awatar użytkownika EkspertPCPM

EkspertPCPM

napisał komentarz

24.11.2011, 13:59

Jeżeli chcemy w ekologiczny sposób ogrzewać swój warto zainwestować w długowieczny materiał. Najlepsze właściwości w tym kierunku wykazuje miedź, która przede wszystkim jest bardzo wytrzymała, nie ulega odkształceniom pod wpływem podwyższonych temperatur.

Zaloguj się, aby komentować artykuły...