Jak zorganizować budowę, jakich materiałów użyć, co zrobić z odpadami– kreślimy obraz ekologicznie prowadzonej budowy.

Trudne zadanie logistyczne – organizacja placu budowy i kolejności prowadzenia prac. Im więcej racjonalności w planie, tym mniej strat dla przyrody.
Tekst i zdjęcia Andrzej T. Papliński
Współpraca Agnieszka Czachowska
W Poznaniu delegacje rządów i organizacji ekologicznych z prawie 190 krajów debatowały nad klimatem. Jaki wniosek narzucał się po obserwacji tych obrad? Świat znalazł się na zakręcie. Kryzys finansowy i ekologiczny niczym wir wciągają świat w kłopoty. Trzeba radykalnych działań. Nikt nie kwestionował potrzeby ochrony środowiska i ograniczenia emisji CO2, ale trudno o decyzję, bo spór toczy się o pieniądze. Ekologiczne rozwiązania kosztują. Stąd też opór Polski, która pozyskuje energię ze spalania węgla. Nie stać nas na szybkie przejście na odnawialne źródła energii.


Świat obradował w Poznaniu, jak ograniczyć emisję CO2. Możemy mieć różne zdania na temat ekologii, ale jedno jest pewne – o przyrodę trzeba dbać, póki nie jest za późno!
Polski rząd deklaruje budowę elektrowni atomowej – ten głos w dyskusji bardzo rozczarowuje. Władze stawiają na wielkie inwestycje, zaniedbują zaś najtańsze źródło energii – oszczędzanie. A w tej dziedzinie mamy naprawdę wielki potencjał mierzony wielkością kilku niewybudowanych elektrowni! Wystarczy, że ocieplimy domy, zaczniemy używać energooszczędnych urządzeń i zmienimy nawyki korzystania z energii. Prof. Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej, ekspert w dziedzinie energetyki, wylicza, że gdyby w każdym mieszkaniu dwie żarówki o mocy 75 W wymienić na energooszczędne, oszczędności wyniosłyby 1058 MW, czyli tyle prądu, ile produkuje jeden blok jądrowy. Ograniczenie emisji CO2 wyniosłoby 5 mln ton. Kolejne bloki w elektrowniach można by wyłączyć dzięki termomodernizacji domów – to emisja mniejsza o 33 mln ton.
Czy nastał czas terroru ekologów?
Taka wątpliwość pojawiła się w prasie i komentarzach w związku z konferencją. Mówi się o spisku biznesu widzącego nowe zyski w przestawieniu się świata na ekologiczne produkty, o fałszywej teorii wpływu CO2 na ocieplanie klimatu. Odpowiedź z punktu widzenia zwykłego człowieka wydaje się prosta – najlepiej sformułował ją Krzysztof Lis na Forum MURATORA (gdzie również toczy się gorąca dyskusja na temat ekologii): „Nie chcesz segregować śmieci? Nie segreguj. Nie chcesz wywozić szamba do oczyszczalni albo podłączać się do kanalizacji? Wylewaj na trawnik. Nie chcesz korzystać z odnawialnej energii? Pal węglem. Nie chcesz oszczędzać wody? Odkręć krany na stałe. Nie chcesz oszczędzać ciepła? Otwieraj okna zimą, tylko pamiętaj o odpowiedniej mocy grzewczej kotła i grzejników. Póki możesz, marnuj wszystkie zasoby, z których korzystasz. Potem nie będziesz mógł...”.
Bywa, że budowa zajmie całą działkę i ją przeorze.

Lepiej wydzielić plac budowy i nie dopuścić do zniszczenia zieleni.

Rozpoczynasz budowę? I my apelujemy: Zadbaj, by była prowadzona w zgodzie z naturą. Projekt architektoniczny jest ważny, przyjęte rozwiązania technologiczne również, ale to nie koniec starań o dobro przyrody i oszczędności własne. Teraz pora na zorganizowanie budowy.
Ogranicz wpływ budowy na działkę
Po pierwsze, wydziel na niej teren pod budowę. Jeśli tego nie zrobisz, ekipa wykonawcza i dostawcy zawłaszczą cały teren, niszcząc trawnik, jeśli już był, drzewa i krzewy.
Nie eksperymentuj z materiałami budowlanymi. Wciąż jest za mało informacji, by mieć pewność, że nieznany tani materiał nie szkodzi ludziom.
Takie jest dzikie prawo budowania – ilekolwiek byłoby miejsca, zostanie rozjeżdżone kołami ciężarówek, zastawione materiałami budowlanymi, zaśmiecone odpadami. Ocal część działki, by minimalizować szkody ekologiczne. Jeżeli rosną na niej drzewa, nie wycinaj ich, jeśli to nie jest konieczne (na wycinkę drzew starszych niż pięć lat trzeba mieć zgodę). Dom i drzewa mogą stać blisko siebie. Jeżeli wycinka jest konieczna, a rośliny są młode, lepiej przesadzić je do pobliskiego parku (za zgodą jego zarządcy). O pozostawione drzewa w trakcie budowy należy zadbać szczególnie. Najlepiej otoczyć pnie deseczkami, by ciężki sprzęt, koparki czy nieuważni robotnicy nie uszkodzili ich.
Utrzymuj działkę w czystości
Mamy dobre wzorce z Zachodu. Trzeba tak zorganizować budowę, żeby nie przeszkadzała i była niezauważalna dla sąsiadów. Stąd potrzeba porządku, i konieczność dbania o to, by nie zanieczyszczać ulicy błotem. Najrozsądniej wykonać też plan placu budowy. Trzeba wyznaczyć miejsce na zebrany humus, określić kierunek wjazdu na plac i wyjazdu, zrobić miejsce do parkowania samochodów, składowania materiałów budowlanych, a osobno odpadów.
Optymalna sytuacja – prowadzić budowę i w tym samym
czasie zagospodarować działkę.

Kontener to najprostszy sposób na wywóz odpadów.

Jeden ze sposobów ochrony to otoczenie pni drzew deseczkami.

Prawo nakazuje segregację odpadów,należy zadbać, by do gleby nie przenikały chemikalia wypłukiwane przez deszcz. Stąd najlepszym pomysłem będzie śmietnik pod wiatą albo zbieranie odpadów do worków plastikowych.
Dobry i zły przykład dla wykonawcy
Daj sygnał ekipie wykonawczej, że „w tym domu się nie pali”. Jeśli pokażesz swoją dbałość o środowisko i chęć oszczędzania energii oraz materiałów, nawet oporni budowlańcy zaakceptują ten fakt. Być może powiedzą „dziwak”, ale uszanują wolę gospodarza. Wszystko zależy od właściciela. To on musi wykazać dbałość o środowisko, a z tym bywa różnie. W Łodzi modernizowano kanalizację deszczową w dzielnicy domów jednorodzinnych. Okazało się, że co trzecie przyłącze kanalizacyjne jest nielegalne. Efekt to ścieki płynące do rzek zamiast deszczówki. Co ciekawe, wszystkie te posesje miały szambo, ale ich właściciele oszczędzali, robiąc nielegalne podłączenia albo pompując w nocy ścieki do studzienek burzowych! Na budowie jest również wiele pokus, by zanieczyszczać środowisko bez oglądania się na skutki swoich działań. Odpady można spalić albo wywieźć do lasu, resztki farb i rozpuszczalników wylać do rowu. Tylko że takie zachowanie nazwiemy dziś wielkim skandalem! Tak robi sąsiad? Trzeba reagować.
Zadbaj o oszczędność energii
Wodę, a już szczególnie prąd, należy oszczędzać – dla dobra przyrody, by ograniczać emisję CO2, ale też po prostu dla dobra własnej kieszeni. Warto zadbać o to, aby przyłącza były dobrze wykonane, by na przykład woda nie uciekała z nieszczelnych połączeń węży. Budowa nie jest szczególnie prądożerna. Prawdziwe energetyczne dramaty zdarzają się na etapie wykończenia – z powodu złej taktyki inwestora. Na przykład podczas prowadzenia prac wewnątrz domu zimą ekipa dogrzewa się grzejnikami elektrycznymi bez opamiętania! Albo gdy planuje termin robót tak, że konieczne jest dosuszanie ścian, wtedy przez całą dobę włączone są grzejniki dużej mocy. Rachunek za taki gorący miesiąc może wynieść nawet 1500 zł, do tego trzeba dodać straty dla środowiska wynikające z produkcji prądu, który ogrzewał pusty dom! Ekologicznie prowadzona budowa wraca do tradycyjnych terminów prac. Fundamenty jesienią, prace budowlane od wiosny do jesieni. Zima jest czasem odpoczynku, myślenia koncepcyjnego inwestorów.
Zadbaj o oszczędność materiałów
Materiały budowlane muszą mieć certyfikat CE i atesty – to decyduje o ich przydatności do użycia. Jeśli dodatkowo producent deklaruje, że produkuje materiały zgodnie z normą ISO 14001, to znaczy, że stara się minimalizować negatywne oddziaływanie na środowisko. O ekologię dba też prawo. Prawodawcy, szczególnie Unia Europejska, wprowadzają wciąż nowe kryteria. Ostatni wymóg to dyrektywa REACH, która obliguje firmy do deklarowania, czy w produktach nie ma związków szkodliwych. Skutek? Producenci AGD muszą uzyskać oświadczenia o nieszkodliwości materiałów, których używają do produkcji swoich urządzeń. Korzysta na pewno klient, choć zawsze pozostaje wątpliwość, na ile wiarygodne są deklaracje producentów. Negatywny przykład to produkty z Chin zawierające szkodliwe związki chemiczne. Prasa co rusz alarmuje o porcelanie z zawartością ołowiu, czajnikach, które zmieniają smak wody, toksycznych zabawkach. Zagrożenie jest realne, również jeśli chodzi o materiały budowlane. Rada? Unikać zagrożeń – kupować materiały z atestem, od sprawdzonych producentów.
Jak najmniej odpadów
Każdy Europejczyk produkuje średnio 1 kg odpadów dziennie. Jedna trzecia to odpady niebezpieczne. Coraz trudniej przerobić tę rosnącą górę. Ideałem byłby pełny recykling. Fakty? W Polsce tylko 5% odpadów podlega segregacji i odzyskowi, a na przykład z warszawskich śmieci odzyskuje się tylko 1,5% surowców. Po ilości śmieci widać skalę ekologicznego problemu. Z jednej strony wyczerpujące się surowce i odczuwalne zanieczyszczenie, a z drugiej szaleństwo produkcji dóbr, które kończą swe krótkie życie jako odpad. Segregujmy śmieci dla własnego dobra. A jak nie, zmusi nas do tego Unia Europejska.
Przenośne WC zamiast sławojki uchroni nas
przed zanieczyszczeniem gruntu.

Zgodnie z dyrektywą do 2020 roku musimy poddawać recyklingowi lub powtórnie używać 50% odpadów domowych, takich jak szkło, papier, metal, oraz aż 70% materiałów budowalnych. Jeśli samorządy nie sprostają temu zadaniu, zapłacą gigantyczne kary – a w rezultacie zapłaci każdy z nas. Ceny za wywóz odpadów już rosną, stąd czarna liczba ekologicznych przestępstw: wyrzucanie worków ze śmieciami przy drogach, podrzucanie sąsiadom, wywożenie odpadów wielkogabarytowych do lasu.
Ekologia na budowie?
Ma jak zwykle racjonalny wymiar. Oszczędzamy energię potrzebną do wyprodukowania materiału, a najbardziej własną kieszeń – starając się tak prowadzić budowę, by odpadów było jak najmniej. Trzeba uczulić ekipę budowlaną, że marnotrawstwo jest zabronione! Inwestor musi mieć specyfikację materiałów – wiedzieć, ile czego potrzebuje. Nie do przyjęcia jest widok góry ścinków styropianu, wełny mineralnej, blachodachówki, desek walających się na każdej budowie, stali zbrojeniowej kupionej jak zwykle na zapas. Koniec z budowlaną amatorszczyzną.
Odpady mają swoje miejsce
Najlepszy sposób to składowanie posegregowanych odpadów na budowie, a raz na miesiąc albo tuż po etapie budowy napełnienie zamówionego na 48 godzin kontenera. Koszt kontenera o pojemności 5 m3 to 400-450 zł. Firma wywiezie również odpady niebezpieczne, z wyjątkiem materiałów zawierających azbest. Odpady można zbierać do big-bagów, (worków foliowych o pojemności nawet 1800 l), które wydają przedsiębiorstwa zajmujące się wywozem nieczystości. Przed zamówieniem usługi trzeba się upewnić, czy firma ma pozwolenie na działalność w danej gminie, bo być może wozi towar do lasu. Najgorsze wyjście to wywożenie odpadów na dzikie wysypiska – to skandal ekologiczny i społeczny! Czy częsty? Wystarczy przejść się do lasu w sąsiedztwie osad ludzkich, by zobaczyć, jak wiele jest do zrobienia w kwestii uświadamiania społeczeństwa. Przy okazji sprawa toalety na budowie. Jesteśmy krajem cywilizowanym, więc nie skazujmy ekipy wykonawczej na bieganie za potrzebą do najbliższej kępy krzaków albo do lasu. Nie budujemy też sławojki, która zanieczyści grunt. Dziś wypada postawić na budowie przenośne WC. Koszt wynajmu toi toia w okolicach Warszawy to 250 zł na miesiąc. Co to za wydatek w kosztach budowy?!
Bez ognia proszę!
Świat obraduje nad ratowaniem klimatu, a w naszym polskim klimacie czuć swąd palących się plastików i śmieci. Żyjemy w czasach ekologicznego średniowiecza. Rząd, zamiast budować elektrownie atomowe, powinien kształcić społeczeństwo... Na budowie też często dzieje się źle. Wykonawcy mają zwyczaj spalania opakowań. Także inwestorzy wolą rozpalić ognisko, niż martwić się, co zrobić z masą tektury, worków foliowych, a nawet wiader po masie tynkarskiej. Tymczasem zgodnie z artykułem 71 ustawy o odpadach z 27 kwietnia 2001 roku, odpadów spalać nie wolno! „Kto wbrew zakazowi termicznie przekształca odpady poza spalarniami odpadów, podlega karze aresztu albo grzywny”. Dopuszczalne jest tylko palenie w domowych instalacjach papieru, tektury, drewna, kory. Szczególnie szkodliwe dla środowiska jest spalanie odpadów drewnianych pokrytych powłokami malarskimi lub drewna impregnowanego.
Transport zrównoważony
Średnia długość życia w Europie jest krótsza o dziewięć miesięcy z powodu pyłu zawieszonego w powietrzu. 27% tego pyłu jest emitowane przez transport. Samochód, który przejedzie 1200 km, wydali taką samą ilości CO2 co pociąg elektryczny, który objedzie świat dookoła. Zbadano też naukowo, że dzieci, które na co dzień oddychają powietrzem zanieczyszczonym spalinami samochodów, uzyskują gorsze wyniki w testach na inteligencję niż dzieci żyjące w lepszych warunkach. Dbaj o dzieci! Zapewnij na swojej budowie dowóz materiałów z najbliższej okolicy. To wniosek ekologiczny, ale też praktyczny. Obniżysz koszty transportu i emisji spalin. Przy okazji zadbaj o przemyślane zakupy – niech na Twoją budowę zawsze przyjeżdża samochód załadowany po brzegi.

Przekonaj ekipę wykonawczą, że na Twojej budowie dba się o ekologię. Ognisko rozpalaj tylko po to, by piec kiełbaski, nigdy żeby spalać śmieci.
Sprawdź czy organizujesz budowę w zgodzie z przyrodą. Im więcej odpowiedzi TAK, tym jesteś bliżej przyrody!
1. Wydzieliłeś teren budowy na działce?
TAK ? NIE ?
2. Starasz się wyciąć jak najmniej drzew?
TAK ? NIE ?
3. Chronisz pnie drzew na placu budowy?
TAK ? NIE ?
4. Segregujesz odpady budowlane?
TAK ? NIE ?
5. Zadbałeś o to, by deszcz nie wypłukiwał ze śmieci trujących związków?
TAK ? NIE ?
6. Postawiłeś na budowie przenośną toaletę?
TAK ? NIE ?
7. Zadbałeś, by odpadów było jak najmniej?
TAK ? NIE ?
Odpady niebezpieczne
Na budowie: opakowania po farbach, lakierach, środkach impregnujących, uszczelniających (na przykład piankach), rozpuszczalnikach; zużyte wałki malarskie, pędzle, szmaty nasączone farbami, smarami, pianki poliuretanowe.
W domu: żarówki rtęciowe, halogenowe, neonówki, baterie, akumulatory, termometry rtęciowe, przeterminowane detergenty i lekarstwa.